Sędzikowski, KW: Będziemy wprowadzać firmy zewnętrzne, ale zaostrzając wymogi

- Docierają do nas sygnały, że w niektórych kopalniach jest zbyt mało pracowników dołowych - mówi w wywiadzie dla wnp.pl Krzysztof Sędzikowki, prezes Kompanii Węglowej.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Sędzikowski, KW: Będziemy wprowadzać firmy zewnętrzne, ale zaostrzając wymogi

PODZIEL SIĘ


Autor: wnp.pl

wnp.pl

5 mar 2015 16:50


Związkom zawodowym nie podoba się zamysł sięgnięcia w szerokim zakresie po firmy zewnętrzne.

- Przede wszystkim musimy stworzyć konkurencyjny rynek firm zewnętrznych. Nie może być monopolistów i sytuacji gdy na przykład jedna firma startuje w przetargu.

Jeżeli sobie wyhodujemy monopolistów, to nie będzie sensu sięgać po firmy zewnętrzne, tylko lepiej będzie wykonywać zadania własnymi zasobami.

Czytaj też: Związkowcy z KW przeciwni firmom zewnętrznym

Wiadomo, że monopolista dyktuje warunki. Zamierzamy do tej sprawy podejść ze wszech miar racjonalnie. Można zaoszczędzić wprowadzając firmy zewnętrzne.

Natomiast obecne funkcjonowanie i sposób zarządzania firmami zewnętrznymi w Kompanii Węglowej jest zły. Dlatego, że mamy do czynienia ze zbyt słabą kontrolą i zbyt małą konkurencją.

Będziemy wprowadzać firmy zewnętrzne, ale zaostrzając wymogi wobec nich. Chodzi tu przede wszystkim o kwestie bezpieczeństwa pracy oraz jakości.

Docierają do nas sygnały, że w niektórych kopalniach jest zbyt mało pracowników dołowych.

Jeżeli już, to o potrzebie redukcji zatrudnienia można mówić w odniesieniu do administracji.

Dochodzi kwestia absolwentów szkół górniczych...

- Najpierw, przed laty, dano wszystkim gwarancje zatrudnienia. A później się z tego wycofano.

Uważam, że trzeba zatrudniać młodych ludzi. Problemem jest to, że do 21 lat oni nie mogą pracować w warunkach szkodliwych, czyli de facto nie mogą wykonywać prac w przodkach. A to wiąże się z kosztami.

Natomiast osoby mające uprawnienia emerytalne powinny z nich korzystać, a zatrudniać należy ludzi młodych.

Przed laty dano gwarancję pracy wszystkim, a przecież można było ją dać na przykład najlepszym absolwentom.

Nie wyobrażam sobie jednak, byśmy nie zatrudniali młodych ludzi po szkołach górniczych. Natomiast to, w jakiej skali, jest jeszcze przedmiotem analiz.

Czytaj cały artykuł na wnp.pl.

Podobał się artykuł? Podziel się!

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

jaro 2015-03-06 10:45:59

TO SĄ JAKIEŚ JAJA ! CZYLI SWOICH KOLESI JAK ZWYKLE ! WY CHYBA CHCECIE DRUGIEGO MAJDANU W POLSCE ! GDZIE TEN DIALIG CO ZNOWU ZWIĄZKOWCY BE A NICZYM NIEOMYLNY RZĄD PO/PSL CACY ! NA DRZEWO !

REKLAMA