Pracownicy firmy Tabor Szynowy domagają się zaległych wypłat

Ok. 200 pracowników Taboru Szynowego protestowało 20 stycznia przed siedzibą firmy w Opolu. Domagali się wypłaty zaległych pensji i szybszych działań sądu ws. upadłości firmy, co ich zdaniem jest najlepszą drogą do uporządkowania sytuacji i pozyskania inwestora.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Pracownicy firmy Tabor Szynowy domagają się zaległych wypłat

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

20 sty 2014 19:20


Wśród protestujących byli Wiesław Łątka, Dariusz Karczewski i Tadeusz Kowcz, pracownicy Taboru Szynowego w Opolu, którzy w firmie przepracowali od 24 do 40 lat.

Mówili, że pikietowali, bo nie dostali pensji za cały grudzień i część listopada. Tłumaczyli, że wypłata zaległych pieniędzy i przyszłość firmy leżą obecnie w rękach sądu, który ich zdaniem powinien jak najszybciej podjąć decyzję o upadłości firmy. "Wielkie znaczenie ma tu też czas, bo jest inwestor zainteresowany Taborem. Ale przecież nie będzie czekał w nieskończoność, jak nie będzie szybkiej upadłości, to się wycofa" - tłumaczyli.

Poniedziałkowa pikieta była drugą zorganizowaną przez pracowników firmy w ostatnich tygodniach. Poprzednia odbyła się w grudniu.

Członek rady nadzorczej, delegowany do czasowego wykonywania czynności prezesa zarządu Taboru Szynowego Opole S.A., Józef Potempa powiedział, że w grudniu wniosek o upadłość likwidacyjną złożył urząd skarbowy. Potempa tłumaczył, że w związku z tym zablokowane zostały wszystkie środki na kontach firmy. Dlatego też nie są wypłacane pensje. "Staraliśmy się, żeby urząd zwolnił nam część środków na wypłaty, ale twierdzą, że w tej sytuacji nie mogą" - dodał.

Ewa Kosowska-Korniak z biura prasowego opolskiego Sądu Okręgowego relacjonowała, że historia starań o upadłość Taboru Szynowego jest dłuższa. W marcu wniosek o tzw. upadłość układową zgłosił sam Tabor. We wrześniu układ w tej sprawie został zawarty. "W listopadzie zarząd Taboru najpierw złożył wniosek o wycofanie tego układu, ale po dwóch dniach zmienił decyzję. W związku z tym postępowanie układowe dalej może być realizowane" - podała Kosowska-Korniak.

Sprawa zyskała jednak drugi bieg. W grudniu, w związku z niewywiązywaniem się Taboru ze zobowiązań, wniosek o ogłoszenie upadłości do opolskiego sądu złożył urząd skarbowy. Kosowska-Korniak podała, że po uzupełnieniu braków formalnych termin rozprawy w tej sprawie wyznaczono na 5 lutego. Rozpatrzy ją sekcja upadłościowa wydziału gospodarczego Sądu Rejonowego w Opolu. "Wtedy zapadnie decyzja, co dalej: czy zostanie ogłoszona upadłość, czy też będzie realizowany zawarty wcześniej układ" - podała przedstawicielka opolskiego sądu. Zaznaczyła, że jeśli uda się rozstrzygnąć wszystkie wątpliwości, to sprawa może być zakończona nawet podczas pierwszego posiedzenia.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA