Polskiego górnictwa nie da się uratować bez redukcji etatów

Czeskie kopalnie tną etaty, by zmniejszyć wydobycie i ograniczyć straty finansowe. Czy polskie górnictwo można uratować bez zwolnień? Eksperci przekonują, że nie.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Polskiego górnictwa nie da się uratować bez redukcji etatów

PODZIEL SIĘ


Autor: jk

15 paź 2014 10:59


Jak donosi „Dziennik Gazeta Prawna” OKD, czeska firma górnicza jeszcze w tym roku zwolni 300 osób, z czego 200 to górnicy pracujący pod ziemią. Powód? Chce zmniejszyć wydobycie. To nie pierwszy raz, gdy OKD tnie etaty. W ubiegłym roku z firmą pożegnało się 1,5 tys. pracowników. Największą grupę stanowiły osoby zatrudnione w zewnętrznych spółkach, w tym także Polacy.

Czytaj też: KW: Czy prezes Taras przekona do siebie związkowców?

Tymczasem polskie spółki górnicze nie decydują się na redukcję kadr. Kompania Węglowa kilka miesięcy temu zdecydowała, że nie zwolni 900 pracowników jak planowała. Co więcej, dała górnikom gwarancję zatrudnienia do 2020 r.

Czytaj też: Szef PG Silesia: Płacimy za wydobycie, a nie za przychodzenie do pracy

Połowa kosztów związanych z wydobyciem w polskich kopalniach to koszty pracy. - W dodatku, jak wynika z wyliczeń opartych na danych jednej z firm, część zmienna, związana z efektywnością i faktycznymi wynikami, stanowi jedynie 4 proc. całej kwoty funduszu wynagrodzeń. Czy w ten sposób można zmotywować do poprawy efektywności? - komentuje na łamach „DGP” Oktawian Zając, dyrektor w polskim oddziale Boston Consulting Group.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA