Po co komu akcje Kompanii Węglowej i KHW? Tajemnicze oferty w skrzynkach i na słupach

Handel wirtualnymi akcjami wciąż kwitnie. Za pełnomocnictwo do dysponowania udziałami spółek węglowych, tajemniczy inwestorzy oferują górnikom 1000 złotych. O takich propozycjach zrobiło się głośno, gdy w świat ruszyły pogłoski o wejściu na giełdę Kompanii Węglowej. Gdy spółka zaczęła przestrzegać pracowników przed sprzedażą praw, sprawa ucichła. Teraz powraca ze zdwojoną siłą. Oferty pojawiają się w skrzynkach pocztowych i na słupach ogłoszeniowych.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Po co komu akcje Kompanii Węglowej i KHW? Tajemnicze oferty w skrzynkach i na słupach

PODZIEL SIĘ


Autor: TVS

4 kwi 2014 11:01


Szukasz okazji? Właśnie znalazłeś. I choć to szybka gotówka, kulisy transakcji nie do końca są jasne. -Ja coś tak słyszałem, że oni podpisują te umowy ale tych umów nie mają - mówi Zbigniew Madej, rzecznik Kompanii Węglowej S.A. Nie ma także samych akcji. Póki co, byli i obecni górnicy posiadają jedynie prawa do nich - na wypadek gdyby ich pracodawca wszedł na giełdę. To jednak oznaczałoby prywatyzację zakładów. A ta, póki co jest bardzo odległa. -Nie ma najmniejszych możliwości związanych z prywatyzacją Kompanii Węglowej, a skoro nie ma takiej możliwości, w związku z tym nie ma akcji i zapowiadam, że w ciągu najbliższych lat to będzie po prostu niemożliwe - dodaje Zbigniew Madej, rzecznik Kompanii Węglowej S.A.

Jednak pojawiające się oferty skupu praw do akcji dotyczą także Katowickiego Holdingu Węglowego. I choć ten jest w lepszej sytuacji niż Kompania Węglowa, giełdowe prognozy też nie zachęcają do prywatyzacji. -To co się dzieje dziś na giełdzie z akcjami spółek górniczych, JSW to już dziś jest niestety jedna trzecia wartości akcji otwarcia, NWR no to już jest w ogóle katastrofa, jeżeli chodzi o te akcje, więc to wszystko rokuje raczej źle dla akcji - ocenia Jerzy Markowski, ekspert branży górniczej. Mimo to, firma która wspaniałomyślnie oferuje zakup praw działa prężnie i telefony od potencjalnych klientów odbiera. (rozmowa tel) -Co jo z tego byda mioł? -No tysiąc złotych będzie pan miał. -No ja ale… -Świadectwo pracy jest potrzebne i dowód osobisty do takiej transakcji proszę pana. -No właśnie, co je potrzebne? -Jeśli by się pan zdecydował, u notariusza się spotykamy, podpisujemy dokumenty, ja panu wypłacam pieniążki w gotówce.
 
Czy to legalne? Ministerstwo Gospodarki przeciwwskazań nie widzi. Co innego, gdyby sprzedaż dotyczyła nie praw, ale akcji.
-Akcje nabyte nieodpłatnie przez uprawnionych pracowników nie mogą być przedmiotem obrotu przed upływem dwóch lat od dnia zbycia przez Skarb Państwa pierwszych akcji na zasadach ogólnych - czytamy w piśmie nadesłanym do naszej redakcji z Ministerstwa Gospodarki. W praktyce oznacza to, że pracownicy kopalni teraz mogą sprzedawać swoje prawa do akcji. Jednak mimo, że mechanizm wydaje się być legalny, rodzi podstawowe pytanie: po co kupować akcje, których nie ma i nie wiadomo, czy w ogóle kiedykolwiek będą? -Ktoś, kto decyduje się skupować prawa do akcji, albo jest wielkim ryzykantem albo - i to wydaje mi się bardziej prawdopodobne, ma informacje, które są powszechnie niedostępne - uważa Artur Jacimirski, Dom Inwestycyjny Xelion.
CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA