Piechociński: Związki chyba zapomniały o trudnej sytuacji w górnictwie

Gdyby nie stanowcze przeciwstawianie się przez zarząd JSW z prezesem Zagórowskim na czele roszczeniom wysuwanym przez związki zawodowe, to JSW byłaby dziś w dużo gorszej sytuacji - mówi Janusz Piechociński, wicepremier i minister gospodarki.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Piechociński: Związki chyba zapomniały o trudnej sytuacji w górnictwie

PODZIEL SIĘ


Autor: wnp.pl

wnp.pl

30 sty 2015 13:38


Jak ocenia Pan sytuację, która ma teraz miejsce w Jastrzębskiej Spółce Węglowej?

- Związkowcy, nie tylko w Jastrzębskiej Spółce Węglowej, ale w ogóle w spółkach górniczych ulokowanych na Śląsku, zapomnieli chyba, w jak trudnej sytuacji się znajdujemy.

Mam na myśli niski poziom cen węgla, jak również zmniejszony popyt na węgiel z polskich kopalń.

Trzeba też pamiętać, że obecnie koks kosztuje połowę tego, co jakiś czas temu. Mamy poza tym rekordowo niskie ceny węgla koksowego na rynku.

Dlatego nie da się dalej fedrować na takim poziomie kosztów, w tym na przykład dopłacając do ubezpieczenia zdrowotnego.

Nie sposób generować tak wysokich kosztów, nie można się przecież odrywać od realiów rynkowych. A te są bardzo trudne. To bowiem grozi utraceniem płynności finansowej.

Jastrzębska Spółka Węglowa sobie poradzi, jest spółką giełdową, konkurencyjną na europejskim rynku - przede wszystkim w segmencie koksowym.

Ale są w Jastrzębskiej Spółce Węglowej potrzebne inwestycje. Potrzeba tam między innymi uruchomić potencjał, jaki dało Jastrzębskiej Spółce Węglowej nabycie kopalni Knurów-Szczygłowice.

Na razie to tylko emocje w JSW rosną.

- Związkowcy w Jastrzębskiej Spółce Węglowej myślą w kategoriach personalnych uprzedzeń. A przecież zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej miał odwagę wielokrotnie przeciwstawić się roszczeniom strony związkowej.

I dzięki temu Jastrzębska Spółka Węglowa nie jest teraz w sytuacji Kompanii Węglowej czy Katowickiego Holdingu Węglowego.

Związkowcy z JSW chyba zapominają, że każdy dzień strajku to straty, to też obniżenie poziomu akcji, także tych należących do pracowników spółki. A chciałem przypomnieć, że przy okazji debiutu giełdowego JSW, jej załoga została naprawdę dobrze wywianowana. Pamiętajmy, zmienianie zarządów, czy rad nadzorczych niczego nie da.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA