Od 89. roku z pracą w polskim górnictwie pożegnało się kilkaset tysięcy osób. Co będzie teraz?

W 1989 r. polskie górnictwo zatrudniało dokładnie 404 tysiące 600 osób. W latach 1998-2001 z górnictwa dobrowolnie odeszło przeszło 100 tys. ludzi, a ok. 40 proc. z nich wzięło odprawy wynoszące średnio 37 tys. zł netto. Jak będzie teraz?
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Od 89. roku z pracą w polskim górnictwie pożegnało się kilkaset tysięcy osób. Co będzie teraz?

PODZIEL SIĘ


Autor: Wnp.pl

wnp.pl

3 gru 2014 10:16


Polskie górnictwo znalazło się na zakręcie. Ciężko będzie je uzdrowić, zważywszy na sytuację na światowym rynku węgla oraz na unijną politykę klimatyczną, w której stawia się na eliminację węgla. Jednak górnictwo w Polsce przechodziło już poważne restrukturyzacje.

- W 1989 r. górnictwo w Polsce zatrudniało dokładnie 404 tysiące 600 osób - mówi prof. Marek Szczepański, socjolog. - Ale byli wśród nich także zdumiewający „górnicy”. Między innymi kucharki, piłkarze na etatach górniczych. Nigdy w życiu nie byli na dole, a zarabiali całkiem spore pieniądze. A już wtedy bogate państwa europejskie realizowały procedurę ograniczania wydobycia w nierentownych kopalniach, restrukturyzowały górnictwo od 35, czy nawet 40 lat. Przecież pierwsze poważne dokumenty dotyczące restrukturyzacji Zagłębia Ruhry są datowane na 1957 rok. Zatem w 1989 roku w Polsce stało się jasne, że tak licznej armii ludzi pracujących w górnictwie utrzymać się nie da - podkreślił prof. Marek Szczepański.

Czytaj też: Absolwenci szkół górniczych zostaną na lodzie? KW ich nie zatrudni

W latach 1998-2001 z górnictwa dobrowolnie odeszło przeszło 100 tys. ludzi. Około 40 proc. z nich wzięło odprawy wynoszące średnio 37 tys. zł netto. Środki na tzw. Górniczy Pakiet Socjalny pochodziły z kredytu udzielonego przez Bank Światowy.

- Nie ma raczej szansy powtórzenia rozwiązania w postaci Górniczego Pakietu Socjalnego ze względu na brak odpowiednich środków oraz zapewne spory opór społeczny - ocenia prof. Marek Szczepański. - Jednak właściciel musi szukać rozwiązań dla górnictwa, nikt właściciela z tego obowiązku nie zwolnił. Jeżeli państwo jest właścicielem górnictwa, to powinno dbać o nie możliwie jak najlepiej. A niestety tej dbałości nie dostrzegam - dodaje.

O powodzeniu GPS świadczy to, że skorzystało z niego do dnia 31 grudnia 2002 roku 67 026 osób, podczas gdy zgodnie z programem reformy górnictwa - do końca 2002 roku miało z niego skorzystać 65 620 górników.

Instrumenty aktywizujące Górniczego Pakietu Socjalnego miały pomóc górnikom w podjęciu pracy poza sektorem węgla kamiennego.

Czytaj też: Los Kompanii Węglowej w rękach Wojciecha Kowalczyka?

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA