Nową KW czeka rewolucja w zarządzaniu?

Rynek węgla opałowego w Polsce to pustynia marketingowa, na której rządzi brutalne prawo najniższej ceny - mówi dla portalu wnp.pl Adam Gorszanów, prezes Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Nową KW czeka rewolucja w zarządzaniu?

PODZIEL SIĘ


Autor: wnp.pl

wnp.pl

3 mar 2015 20:54


Jak ocenia Pan biznesplan dla tzw. Nowej Kompanii Węglowej?

- Założenia planu, z którymi mogliśmy się zapoznać za pośrednictwem przekazu medialnego, są bardzo ambitne. Osiągnięcie zysku ebitda w dwa lata na poziomie ponad 2 mld z obecnej gigantycznej straty i obniżenie kosztów wydobycia do 200 zł - wymagać będzie w rewolucji w zarządzaniu i organizacji.

Czy Pańskim zdaniem wszystkie strony, to jest zarząd, właściciel, strona związkowa i pracownicy mają świadomość skali wyzwań i wyrzeczeń?

- Założenia planu nie odnoszą się specjalnie do warunków makrootoczenia rynkowego.

Obecnie istniejąca nadwyżka zalegającego węgla na krajowym rynku, w stosunku do rocznego zapotrzebowania, wynosi około 17 mln ton.

Przy spadającym aktualnie popycie, import w roku 2014 nie zmalał, inni uczestnicy gry rynkowej - na przykład Bogdanka i Silesia - planują raczej wzrost produkcji i sprzedaży, niż jej ograniczanie.

Tauron nie po to kupuje kopalnię Brzeszcze, aby ta kopalnia przynosiła dalej stratę. To pewne, że postawi na jej rozwój i wydatne zwiększenie sprzedaży.

Wszyscy producenci zapowiadają zwiększenie wypadu sortymentów węgla opałowego dedykowanego klientom indywidualnym, ale...

Ale co?

- Ale ten segment rynku nie jest przecież z gumy i w ostatnich dwóch latach się zmniejszył o około 20 proc.

Przeprowadzone w lutym na zlecenie Izby przez TNS OBOP badanie preferencji konsumentów, przy dokonywaniu zakupów węgla, pokazało, iż w 87 proc. czynnikiem najistotniejszym przy zakupie była cena. Nie mają znaczenia źródło pochodzenia, jakość, nawet miejsce zakupu.

Co to oznacza?

- Rynek węgla opałowego w Polsce to pustynia marketingowa, na której rządzi brutalne prawo najniższej ceny.

Ignorowanie tego faktu prowadzi tylko do dalszego umacniania się na rynku węgla z importu i spadku sprzedaży dla krajowych producentów.

Rozmawiał: Jerzy Dudała

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA