Negocjacje nad programem naprawczym Kompanii Węglowej zakończyły się fiaskiem

Trwające półtora miesiąca negocjacje kształtu programu naprawczego Kompanii Węglowej zakończyły się fiaskiem. Podpisania porozumienia odmówił jeden z 13 działających w firmie związków. Zarząd ma teraz wdrożyć program we własnej, radykalnej wersji.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Negocjacje nad programem naprawczym Kompanii Węglowej zakończyły się fiaskiem

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

17 sty 2014 6:58


W środę związki wstępnie porozumiały się z zarządem w sprawie porozumienia, które m.in. miało zagwarantować pracę górnikom dołowym do 2020 r., a administracji na najbliższe trzy lata. W czwartek powstał projekt porozumienia, który jednak - wobec sprzeciwu związku Kadra - nie został podpisany.

Czytaj też: Nie będzie łączenia ze sobą kopalń Kompanii Węglowej i zwolnień pracowników

"Przez półtora miesiąca prowadziliśmy merytoryczne rozmowy, wspólnie ze stroną społeczną wypracowując alternatywne rozwiązania dla wielu trudnych elementów projektu programu restrukturyzacji. W środę osiągnęliśmy ustne porozumienie, które dziś zostało przelane na papier, miało być jeszcze dyskutowane i podpisane. Wymagało to jednak zgody wszystkich organizacji związkowych" - powiedział wiceprezes KW Marek Uszko, koordynujący prace zarządu spółki.

Wiceprezes podkreślił, że warunek jednomyślności strony społecznej wynika z przepisów; zarząd nie mógł zawrzeć porozumienia jedynie z częścią organizacji, ponieważ mogłoby zostać później podważone. Uszko zapewnił, że w negocjacjach zarząd wykazał maksimum dobrej woli i zgodził się na wiele ustępstw, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom związkowców. Szefowie KW byli zaskoczeni podstawą Kadry, która zakwestionowała wszystkie proponowane zapisy porozumienia.

Przedstawiciele Kadry dotąd publicznie nie zaprezentowali swojego stanowiska. Według relacji innych związkowców, ich zastrzeżenia budziło m.in. pozbawienie pracowników administracji posiłków profilaktycznych oraz zawieszenie wypłaty 14. pensji dla tej grupy zawodowej na trzy lata. Miała to być cena za odstąpienie od planowanego zwolnienia ponad tysiąca pracowników administracji.

"W tej sytuacji należy spodziewać się, że to przedstawiciele związku Kadra będą wskazywać pracowników do zwolnienia" - skomentował po rozmowach lider górniczej Solidarności Jarosław Grzesik. Jego zdaniem po zerwaniu negocjacji przez Kadrę strona społeczna znalazła się "w punkcie wyjścia". Związki, które wcześniej sygnalizowały możliwość protestów w razie braku porozumienia, nie zdecydowały jeszcze o dalszych działaniach.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.