Nawet inteligentna kopania nie obędzie się bez górników

Inteligentne kopalnie KGHM niewątpliwie poprawią bezpieczeństwo i warunki pracy górników. Pytanie, czy pracownicy będą nadal potrzebni?
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Nawet inteligentna kopania nie obędzie się bez górników

PODZIEL SIĘ


Autor: Justyna Koc

20 maj 2015 4:42


Jeszcze 30 lat temu w Zagłębiu Lubińskim rudę miedzi wydobywano z głębokości 600-700 metrów. Jednak wyczerpywanie płycej położonych pokładów zmusiło firmę do szukania miedzi głębiej, a warunki w KGHM są wyjątkowo niesprzyjające. Bez klimatyzacji pracownicy nie byliby w stanie wykonywać swoich obowiązków. Poza tym zgodnie z przepisami prawa maksymalna temperatura, w której górnicy mogą pracować, to 33 stopnie Celsjusza.

– Na głębokości 1200 metrów zarówno temperatura, jak i środowisko nie są przychylne człowiekowi. Dziś temperatura skał dochodzi nawet do 50 stopni Celsjusza i mamy do czynienia z innym zjawiskami, które dotąd nie występowały. Obecnie, by pracownik mógł pracować, musimy stworzyć mu bezpieczne warunki pracy, a to z kolei przekłada się na ogromne koszty – mówi Marta Cydejko, dyrektor naczelny ds. zarządzania kapitałem ludzkim w KGHM.

KGHM, chcąc polepszyć warunki pracy oraz bezpieczeństwo swoich pracowników, zamierza zainwestować setki milionów w inteligentne kopalnie.

– Naszą intencją jest wycofanie ludzi z najbardziej niebezpiecznych miejsc, w których obecnie prowadzone jest wydobycie. Chcemy, aby maszyny działały zdalnie, bez konieczności przebywania załogi w pobliżu. Dzięki temu ludzie będą pracować w o wiele bardziej bezpiecznym i bardziej przychylnym miejscu pracy – wyjaśnia Cydejko.

Czy automatyzacja procesów wydobycia będzie oznaczać redukcję etatów? KGHM twierdzi, że technologia nie odbierze ludziom miejsc pracy.

– Maszyny będą potrzebowały obsługi, ale w innej formie niż dotychczas. Chcemy stworzyć system, który podobnie do człowieka, będzie sam uczył się reagować na zdarzenia w danym miejscu, jednak pracownik nadal będzie uczestniczył w całym procesie. Kwalifikacje i wiedza naszej załogi będą wykorzystywane np. do programowania, testowania i oczywiście sterowania systemem – przekonuje Cydejko.

Jej zdaniem nowe systemy stworzą potrzebę rozwijania nowych kompetencji. – Firma jest stabilnym pracodawcą, co potwierdzają niezależne badania, rankingi i nagrody. Uszczuplanie liczby pracowników będzie związane jedynie z naturalnymi odejściami – uważa Cydejko.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.