Losy górników kopalni Knurów-Szczygłowice pod znakiem zapytania

Kompania Węglowa zamierza sprzedać kopalnię Knurów-Szczygłowice. Pracownicy przepełnieni lękiem i niepewnością boją się o swoją pracę. Brak informacji nie poprawia sytuacji.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Losy górników kopalni Knurów-Szczygłowice pod znakiem zapytania

PODZIEL SIĘ


Autor: Justyna Koc

10 lut 2014 5:45


Pracownicy Kompanii Węglowej mogą odetchnąć, ponieważ zarząd spółki i strona społeczna doszli do porozumienia w sprawie restrukturyzacji. Nie będzie zwolnień i łączenia kopalń. Niestety, osoby zatrudnione w kopalni Knurów-Szczygłowice nie podzielają radości kolegów, ponieważ ich losy nie zostały jeszcze przesądzone. Kompania Węglowa planuje sprzedać kopalnię Jastrzębskiej Spółce Węglowej. Zdaniem Bogusława Ziętka, przewodniczącego WZZ Sierpień 80, jest to niedorzeczny pomysł pod każdym względem, zarówno społecznym, jak i gospodarczym oraz ekonomicznym.

- Z jednej strony osoby chcące naprawić sytuację KW mówią, że trzeba zmienić profil produkcji na węgiel zbywalny. Z drugiej strony pozbywają się w zasadzie dwóch kopalń, których parametry węgla spełniają takie kryteria. Jest to węgiel koksujący, a z jego sprzedażą są mniejsze problemy niż z miałem energetycznym, których głównym producentem jest KW - stwierdza Ziętek.

- 1,5 mld złotych, które ma KW dostać za sprzedaż kopalni, mogłaby uzyskać w inny sposób, chociażby z tytułu emisji euroobligacji. Pomóc mógłby także pomysł dotyczący zwiększenia produkcji węgla w KW. Niestety, tutaj pojawia się problem, ponieważ ktoś musiałby zadbać o skuteczny marketing i sprzedaż - komentuje przewodniczący Sierpnia 80.

Bogusław Ziętek wyraził również wątpliwości dotyczące zatrudnienia pracowników kopalni Knurów-Szczygłowice. Jak twierdzi, do tej pory poza ogólnym hasłem, że kopalnię trzeba sprzedać innej spółce, nikt nic nie mówi na ten temat.

- Załoga pracująca na dwóch połączonych kopalniach to blisko 6 tys. pracowników. Jak już wcześniej powiedziałem, można by zatrzymać kopalnię, tym samym nie stawiając pracy tysięcy osób pod znakiem zapytania - dodaje Ziętek.

Z większym spokojem do sprawy podchodzi Zbigniew Madej, rzecznik prasowy Kompanii Węglowej. Jego zdaniem obawy są bezpodstawne, ponieważ kopalnia nie została jeszcze sprzedana, co więcej nawet jej nie wyceniono.

- Nikt na pewno nie będzie zwalniał pracowników tejże kopalni, a po sprzedaży to nie KW o tym będzie decydować. Nie słyszałem jednak nigdy, aby ktokolwiek zwalniał górników dołowych. Tak też było w przypadku sprzedaży kopalni Silesia. Czeski inwestor nie zwolnił górników, co więcej, nawet przyjął grupę osób - mówi Madej.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.