Kopalnie Brzeszcze i Piekary przynoszą straty - będzie restrukturyzacja

Wiceminister gospodarki Tomasz Tomczykiewicz pozytywnie ocenił działania Kompanii Węglowej, która chce zrestrukturyzować kopalnie Brzeszcze i Piekary m.in. przenosząc część załogi do innych kopalń. Wskazał, by nie ukrywać przed załogami przyszłości zakładów.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Kopalnie Brzeszcze i Piekary przynoszą straty - będzie restrukturyzacja

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

7 cze 2013 16:32


Kopalnia Piekary zatrudnia obecnie ok. 2,7 tys. osób, a Brzeszcze ok. 3 tys. pracowników. Obie przynoszą straty. W ubiegłym tygodniu przedstawiciele Kompanii Węglowej poinformowali, że do połowy czerwca dyrekcje tych zakładów muszą przedstawić programy restrukturyzacji, zakładające m.in. alokację, czyli przeniesienie części załogi do innych kopalń, by Brzeszcze i Piekary mogły osiągnąć rentowność.

"To działania idące w dobrym kierunku, ponieważ dają nadzieję, że górnictwo nabierze siły oraz skupi swoje działania i inwestycje tam, gdzie jest to najbardziej efektywne i opłacalne" - powiedział w piątek PAP Tomczykiewicz. Kilka tygodni temu wiceminister wezwał zarządy spółek węglowych do działań naprawczych w nierentownych kopalniach lub likwidacji nierentownych mocy.

Przedstawiciele Kompanii Węglowej zaznaczają, że planowana restrukturyzacja nie oznacza ani likwidacji kopalń, ani zwolnień pracowników, a jedynie możliwość ich alokacji. Górnicze związki zawodowe alarmują natomiast, że przeniesienie części załogi i ograniczenie lub zaprzestanie prac przygotowawczych w kopalniach Brzeszcze i Piekary może doprowadzić do ich likwidacji w perspektywie kilku lat. Tomczykiewicz nie skomentował tych obaw, podkreślił jednak, że górnicy każdorazowo powinni znać prawdę dotyczącą przyszłości zakładów.

"Pytanie o to, czy następstwem takiej restrukturyzacji może być likwidacja, jest pytaniem do zarządu spółki. Każdorazowo powinna decydować ekspercka ocena perspektyw danego zakładu. Ważne, żeby przyszłość żadnej kopalni nie była ukrywana przed jej załogą; pracownicy powinni znać prawdę. Najgorsze są plotki, niedomówienia, straszenie likwidacją" - powiedział Tomczykiewicz.

W maju prezes Kompanii Joanna Strzelec-Łobodzińska ogłosiła, że firma nie zamierza likwidować kopalń; ma zamykać jedynie te, gdzie skończył się węgiel. Według wiceministra, takie zapewnienie należy rozumieć nie tylko w aspekcie dostępności surowca, ale także ekonomicznego uzasadnienia dla jego wydobycia.

"Mówiąc o wyczerpaniu złoża trzema mieć na uwadze także aspekt ekonomiczny. Nigdy nie jest tak, że węgiel jest eksploatowany do ostatniego ziarenka. Złoże ma swój kres nie tylko pod względem ilościowym, ale także ekonomicznym" - skomentował Tomczykiewicz.

Wiceminister podkreślił, że działania naprawcze w kopalniach są domeną zarządów górniczych spółek, zaś właściciel - Ministerstwo Gospodarki - ocenia działalność zarządów nie przez pryzmat działań odnośnie takiej czy innej kopalni, a efektywności i sprawnego zarządzania spółką oraz jej wyników.
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA