Konrad Świrski o Jarosławie Zagórowskim: Dziwię się, że prezes JSW nie chce ustąpić. Dobry menedżer tak by zrobił

– Uważam, że dobry menedżer, jeżeli jest w ostrym konflikcie z załogą, powinien dla dobra firmy ustąpić – mówi prof. Konrad Świrski.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Konrad Świrski o Jarosławie Zagórowskim: Dziwię się, że prezes JSW nie chce ustąpić. Dobry menedżer tak by zrobił

PODZIEL SIĘ


Autor: Jolanta Miśków

12 lut 2015 5:01


Co pan sądzi o tym, co się dzieje obecnie w górnictwie na Śląsku? O strajku w Jastrzębskiej Spółce Węglowej?

Konrad Świrski, prof. Politechniki Warszawskiej, prezes Transition Technologies, ekspert ds. energetyki: Patrząc na to z zewnątrz, widzimy, że niestety jest to brutalny koniec pewnego modelu pracowniczego. Górnictwo działa jeszcze troszeczkę tak, jak działało w XIX i XX w. – nie mówię wcale, że wtedy to było złe, ale dziś mamy już zupełnie inne realia rynkowe.

W górnictwie funkcjonuje model, który stosował Henryk Ford w swoich zakładach, polegający na tym, że fabryka stawała się drugim domem pracownika – ten był z kolei z nią związany przez całe życie, zresztą nie tylko on, ale też jego rodzina, a potem dostawał emeryturę, za którą mógł godnie żyć. Tylko, niestety, jesteśmy już w XXI w. i świat, który sobie stworzyliśmy wygląda zupełnie inaczej.

To znaczy jak?

– Aby być konkurencyjnym przedsiębiorcą, bardziej opłaca się zatrudniać ludzi tymczasowo, na kontrakty i na pewno nie na całe życie. Dodatkowo globalizacja powoduje przenoszenie zakładów pracy tam, gdzie nie tylko jest najtaniej, ale można też stosować mniejsze wymagania środowiskowe i pewnie też słabsze normy bezpieczeństwa.

Dodatkowo – nie ma już zakładów zlokalizowanych w danym miejscu na całe życie. Jeśli tylko gdzieś indziej jest taniej, natychmiast zamyka się mniej rentowne zakłady, uprzednio też dbając, aby nie było zbyt wysokich kosztów odpraw.

W polskim górnictwie nie ma już takiej możliwości, żeby wypłacać kolejne nagrody, żeby wcześniej przechodzić na emeryturę, żeby pracować w wydzielonych godzinach, a nie w trybie ciągłym, bo niestety wtedy nie jest się konkurencyjnym na rynku. Nawet jeśli uznajemy, że nie jest to do końca sprawiedliwe społecznie, to taki jest obecny rynek.

Jest to bardzo bolesne, ale każda firma, która chce przetrwać, musi to zrozumieć i zmienić swój model funkcjonowania. Niestety, człowiek, który pracuje w sektorze prywatnym, nie pracuje już od ósmej do szesnastej, a praktycznie przez całą dobę.

Myślę, że sektor prywatny tego typu problemy rozwiązywałby w zupełnie inny sposób.

– Jeżeli jakakolwiek firma traci 50 proc. przychodów, to jest katastrofa. W firmie prywatnej wiązałoby się to z automatyczną, drastyczną redukcją wynagrodzeń i kosztów, np. przez sprzedaż majątku nieprodukcyjnego.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

14 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

energetyk 2015-02-13 22:25:00

A jednak cenzura (UKPP i W ) działa. Wczorajszy mój wpis zostalłusunięty

Emeryt górniczy 2015-02-13 13:22:08

Pan Prof. ma 100% rację.Znam środowisko od podszewki,przepracowałem 35 lat w kopalni.Niemcy mają dziś 3 głębinowe kopalnie węgla a sprowadzają około 55mln ton.Od 30 lat restrukuryzuja i likwidują trwale nierentowne kopalnie.U nas proces ten przebiega chałotycznie.Nigdy nie będziemy konkurencyjni do n.p.Rosji ,USA,Kolumbii, RPA,Australii bo my fedrujemy poniżej 1000m gdzie zagrożenia naturalne jak metan,tapania, zagr.klimatyczne na to nie pozwoląBogdanka nie ma tych zagrożen i jest konkurencyjna mimo podłej jakości węgla.Program naprawy i częściowej likwidacji powinien obejmować długi okres czasu i powinien być wdrażany przez kolejne rządy.

patriota 2015-02-13 11:08:30

W taki sposób w sektorze prywatnym, pracują ludzie w krajach trzeciego świata a nie w krajach rozwiniętych. Ludzie to nie niewolnicy czy wyrobnicy, którzy mają akceptować warunki życia niewolników w Azji. Tutaj jest Polska a nie Indie czy Mongolia w której tak właśnie traktuje się pracowników. I na tym właśnie polega neoliberalna globalizacja, która służy wyłącznie globalnym korporacjom, spekulującym bankom oraz sprzedajnym politycznym elitom. Wcale to nie oznacza, że na taki model gospodarczy musimy się zgodzić. Każdy narodowy rząd w tej sytuacji, zmniejszyłby opodatkowanie węgla w celu zwiększenia jego konkurencji na światowych rynkach. Jednak w interesie globalnej finansjery jest to, aby wszyscy pracownicy w tym kraju byli traktowani jak niewolnicy w Azji. I tylko od Nas drodzy Polacy zależy czy im na to pozwolimy!!!

REKLAMA