Kiepskie prognozy dla przemysłu

- Firmy przetwórstwa przemysłowego ciągle informują o nadmiernym poziomie zapasów wyrobów gotowych i zapowiadają redukcje zatrudnienia - informuje dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka PKPP Lewiatan.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Kiepskie prognozy dla przemysłu

PODZIEL SIĘ


Autor: jm

20 lut 2013 10:39


Największym problemem w przemyśle jest bowiem niedostateczny popyt na rynku krajowym, ale także koszty zatrudnienia.

– Jest nieznacznie lepiej niż w grudniu 2012 roku, ale nadal bardzo źle – komentuje dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek.

Wykorzystanie mocy produkcyjnych jest relatywnie wysokie (73 proc.), jednak trudno przy słabym popycie krajowym oczekiwać inwestycji wyższych od tych wynikających z potrzeb związanych z bieżącą działalnością.

Wyraźnie widać różnicę między firmami przemysłowymi, które koncentrują sprzedaż na rynku krajowym, a tymi, które eksportują. Sektory chemiczne, czy zajmujące się produkcją maszyn i urządzeń, są sektorami, które dużo eksportują, dlatego oceniają koniunkturę znacznie lepiej, niż przedsiębiorstwa z sektorów niezwiązanych ściśle ze sprzedażą na rynki zagraniczne – można wyczytać na stronie PKPP Lewiatan.

Oznacza to, że problemem jest i będzie popyt krajowy, a nie popyt zewnętrzny. Nasze firmy bardzo dobrze radzą sobie także na słabych rynkach europejskich.

Nie ma też co liczyć na nowe inwestycje w budownictwie w tym roku, ponieważ stopień wykorzystania mocy produkcyjnych jest coraz mniejszy. Firmy budowlane wskazują koszty zatrudnienia jako podstawową barierę w prowadzeniu bieżącej działalności gospodarczej, dlatego można się spodziewać wielu zwolnień w branży.

Sektor handlowy również nie patrzy optymistycznie w przyszłość – rośnie poziom zapasów towarów i tu również prawdopodobne są zwolnienia.

  Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.