KHW chce zmniejszyć zatrudnienie o ok. 2 tys. osób

Założenia negocjowanego ze związkami planu naprawczego opublikował w środę (4 lutego) Katowicki Holding Węglowy. Wcześniej prezes holdingu Zygmunt Łukaszczyk sygnalizował, że bez wdrożenia planu spółka utraci w kwietniu br. płynność finansową.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

KHW chce zmniejszyć zatrudnienie o ok. 2 tys. osób

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

4 lut 2015 20:56


Założenia techniczne planu przewidują m.in. utrzymanie w br. łącznego wydobycia na poziomie 11 mln ton (i ponad 10 mln ton w kolejnych latach), zmniejszenie kosztów usług zewnętrznych i przekazywanie pracownikom spółki prac dotąd zlecanych na zewnątrz, wzrost jakości węgla (przez eliminację wydobycia z pokładów o niskich parametrach), stopniowe zmniejszanie stanu zwałów, utrzymanie inwestycji na poziomie zbliżonym do kosztów amortyzacji, likwidację zbędnej infrastruktury oraz zwiększanie zysku ze sprzedaży nieruchomości, metanu czy kamienia.

Zatrudnienie w spółce miałoby się zmniejszyć na przełomie 2015/2016 o ok. 2 tys. osób, a do 2020 r. - o 4 tys. osób. Miałoby to wynikać z tzw. naturalnych odejść (emerytury) i z programu dobrowolnych odejść (kierowanego głównie do pracowników nieprodukcyjnych). Tegoroczne korzyści wynikające z optymalizacji zatrudnienia miałyby sięgnąć 106 mln zł, a w 2016 r. - na 249 mln zł.

Punktem planu, który w trwających od grudnia ub. roku negocjacjach budzi duży opór związków, jest wygaszenie wydobycia w części kopalni Murcki-Staszic, tzw. ruchu Boże Dary - i przekazanie go do Spółki Restrukturyzacji Kopalń.

W opublikowanym w środę wywiadzie dla holdingowego wydawnictwa Łukaszczyk argumentował, że w ub. roku Boże Dary przyniosły prawie 212,5 mln zł strat. Ok. 1,9 tys. osób wydobywa tam ok. 1 mln ton słabej jakości węgla rocznie - z niskich pokładów metanowych. Według prezesa przy obecnych cenach i kosztach Boże Dary mogłyby wyjść na zero, gdyby pracował tam jeden górnik, albo gdy przy obecnym zatrudnieniu i poziomie nakładów produkcja tam była trzykrotnie większa.

Dlatego władze KHW uznały, że po nowelizacji ustawy o funkcjonowaniu górnictwa najkorzystniejsze byłoby przekazanie Bożych Darów do SRK, gdzie ruch ten mógłby uzyskać pomoc rządową na ew. dalsze posunięcia (w tym roku dałoby to 113 mln zł oszczędności, w kolejnych - 275 mln zł). Holding akcentuje przy tym, że wszystkich zatrudnionych w Bożych Darach wchłonąć mają pozostałe kopalnie spółki.

Łukaszczyk wskazał też, że do SRK miałby trafić obszar po dawnej kopalni Mysłowice w centrum tego miasta. Obecnie znajduje się tam zakład energetyki cieplnej i szyb, przez który pompowana jest woda. "Reszty terenu, obiektów nie potrzebujemy, a stanowią one dla nas obciążenie finansowe" - zaznaczył prezes KHW.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA