Jerzy Markowski: Spór w JSW coraz mniej czytelny

Wychodzi na to, że kanwą protestu w Jastrzębskiej Spółce Węglowej są antagonizmy personalne. A to za mało, żeby narażać stabilność 26 tysięcy miejsc pracy, z których żyje ponad 120 tysięcy ludzi - mówi Jerzy Markowski, były wiceminister gospodarki.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Jerzy Markowski: Spór w JSW coraz mniej czytelny

PODZIEL SIĘ


Autor: wnp.pl

wnp.pl

29 sty 2015 12:52


Jak ocenia Pan obecną sytuację w Jastrzębskiej Spółce Węglowej?

- Przedmiot sporu w Jastrzębskiej Spółce Węglowej jest coraz to bardziej nieczytelny. Dla opinii publicznej jest zupełnie niezrozumiałe, o co oni w tej Jastrzębskiej Spółce Węglowej się właściwie kłócą.

Skoro nikt nie chce nikogo zwalniać i nikt nie chce niczego zamykać, a jedynie hipotetycznie mogą nie wzrosnąć wynagrodzenia, poza obniżeniem świadczeń z tytułu deputatów węglowych.

Jeżeli chodzi o samą czternastkę, to doskonale pamiętam czas, kiedy wprowadzano ją w polskim górnictwie. Miała to być nagroda dla osób zatrudnionych w tak zwanym ciągu technologicznym, który w międzyczasie rozrósł się do właściwie całego stanu zatrudnienia w kopalni.

Dla opinii publicznej w kraju spór w Jastrzębskiej Spółce Węglowej jest zupełnie obojętny. Przy czym wielu ludzi w kraju, w tym także i na Śląsku, jest wzburzonych kolejnym protestem.

A zatem, o co Pańskim zdaniem toczy się ten spór?

- Wychodzi na to, że kanwą tego protestu w Jastrzębskiej Spółce Węglowej są antagonizmy personalne. A to jest zdecydowanie za mało, żeby narażać dorobek kilku pokoleń górników i stabilność 26 tysięcy miejsc pracy, z których żyje ponad 120 tysięcy ludzi.

Cały wywiad czytaj na wnp.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.