Jeremi Mordasewicz, Lewiatan: Związkowcy oszukują górników

- Przez lata związkowcy nie zgadzali się na uzależnienie wynagrodzeń górników od wyników finansowych kopalń. W efekcie płace i koszty wydobycia węgla rosły nawet wtedy, kiedy jego cena spadała, co doprowadziło Kompanię Węglową na skraj bankructwa - twierdzi Jeremi Mordasewicz, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Jeremi Mordasewicz, Lewiatan: Związkowcy oszukują górników

PODZIEL SIĘ


Autor: jm

15 sty 2015 13:41


- Winą należy również obciążyć kolejne rządy, którym nie starczyło determinacji do wprowadzenia niezbędnych zmian - dodaje. W jego opinii, obecnie są tylko dwa wyjścia: upadek całej Kompanii Węglowej lub zamknięcie trwale nierentownych kopalń.

- Związkowcy i cyniczni politycy wprowadzają w błąd społeczeństwo, w tym przede wszystkim górników, twierdząc, że istnieje trzecie wyjście - mówi.

Jego zdaniem propozycja przyłączenia nierentownych kopalń do spółek energetycznych, jest nie do przyjęcia, ponieważ spowodowałoby to wzrost kosztów energii, co odczuliby dotkliwie polscy producenci i rodziny.

- Niemożliwe jest również dotowanie Kompanii Węglowej nawet gdyby rząd ugiął się pod presją górniczych związków. Zgodnie z obowiązującym nas prawem Unii Europejskiej można wesprzeć finansowo górników i lokalne społeczności odczuwające skutki zamykania kopalń, ale nie można dotować wybranego przedsiębiorstwa, w tym wypadku Kompanii Węglowej, bo narusza to uczciwą konkurencję - wyjaśnia Mordasewicz.

Bogdanka, Katowicki Holding Węglowy, Jastrzębska Spółka Węglowa i liczne spółki zagraniczne domagałyby się podobnych dotacji.

- Za późno jest również na sprzedaż poszczególnych kopalń inwestorom, ponieważ zabrałoby to co najmniej rok, a Kompania Węglowa będzie musiała ogłosić bankructwo już w przyszłym miesiącu, bo nikt nie pożyczy jej pieniędzy niezbędnych na wypłaty wynagrodzeń i opłacenie dostawców - tłumaczy.

Zdaniem Mordasewicza, jedynym wyjściem pozwalającym uratować i uzdrowić Kompanię Węglową jest błyskawiczna realizacja planu naprawczego proponowanego przez rząd.

- To prawda, że 5 tysięcy osób straci pracę, uzyskując jednak wyjątkowo hojne osłony socjalne. Ale za to Kompania Węglowa uniknie bankructwa. W tym przypadku pracę straciłoby znacznie więcej spośród 47 tys. pracowników Kompanii Węglowej i tysiące osób zatrudnionych u jej kooperantów. A osłony socjalne dla zwalnianych byłyby kilkakrotnie mniejsze - podsumowuje.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA