Jarosław Zagórowski, prezes JSW: emocje odłóżmy na bok

Uważam, że w przypadku, kiedy idzie o utrzymanie 26 tysięcy miejsc pracy, emocje należy odłożyć na bok - mówi dla portalu wnp.pl Jarosław Zagórowski, prezes zarządu Jastrzębskiej Spółki Węglowej.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Jarosław Zagórowski, prezes JSW: emocje odłóżmy na bok

PODZIEL SIĘ


Autor: wnp.pl

wnp.pl

4 lut 2015 19:04


Cały czas przedstawiciele związków zawodowych powtarzają jeden postulat, że prezes JSW Jarosław Zagórowski musi odejść. Co Pan na to?

- Rzeczywiście, dziś niezadowolenie liderów związkowych jest zogniskowane na mojej osobie.

Nie powinno być jednak tak, że jeśli zarząd JSW widzi potrzebę wdrożenia programu naprawczego dla spółki, gdyż jej przychody spadły z przyczyn obiektywnych, bowiem ceny węgla koksowego obniżyły się z 300 do 120 dolarów - to całe niezadowolenie próbuje się zogniskować na zarządzie spółki i jej prezesie.

Przecież ten plan oszczędnościowy ma na celu ochronę miejsc pracy, nie ma mowy o zwolnieniach, czy też o likwidacji kopalń.

Jak Pan ocenia sytuację, w której się znalazł?

- To, co się teraz dzieje w przypadku mojej osoby, jest i będzie problemem wielu menedżerów w Polsce.

Jeżeli taki mechanizm będzie się powtarzał - czyli mechanizm, kiedy za wszystko obarcza się prezesa spółki i na nim ogniskuje niezadowolenie oraz złość - to wielu menedżerów zamiast zarządzać firmami w celu utrzymania miejsc pracy, będzie się po prostu bało podejmować decyzji.

Ja wykonuję swoją pracę, mam legitymację akcjonariuszy do jej wykonywania. Procedura powoływania zarządu jest decyzją właścicielską i kompetencją Rady Nadzorczej.

W tym przypadku w procesie decyzyjnym nie ma związków zawodowych. A więc ten zgłaszany przez związki postulat, że Zagórowski musi odejść, nie jest adresowany do mnie.

W trakcie konfliktu z obu stron padły słowa, które nie powinny paść...

- Przy tej napiętej atmosferze rzeczywiście z obu stron padły różne słowa. Zarówno padły one z moich ust, jak również z ust liderów związkowych.

Jesteśmy tylko ludźmi i na pewno udzielają się nam emocje. Choć uważam, że w przypadku, kiedy idzie o utrzymanie 26 tysięcy miejsc pracy, te emocje należy odłożyć na bok.

Rozmawiał: Jerzy Dudała

Więcej informacji o sytuacji w JSW znajdziesz tutaj

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA