Górnictwo: potężny pracodawca w potężnych tarapatach

W pierwszym kwartale 2014 roku górnictwo wygenerowało 143,8 mln zł straty. Branża górnicza odpowiada za bezpieczeństwo energetyczne Polski, a ponadto pozostaje niezwykle znaczącym pracodawcą.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Górnictwo: potężny pracodawca w potężnych tarapatach

PODZIEL SIĘ


Autor: WNP.pl (Jerzy Dudała)

wnp.pl

30 cze 2014 13:06


Potrzeba pilnych działań strategicznych dotyczących sektora węglowego, który jest w coraz większych kłopotach.

Problemy górnictwa są m.in. pochodną znacznego spadku cen węgla na rynku międzynarodowym.

W pierwszym kwartale 2014 roku górnictwo wygenerowało 143,8 mln zł straty. Wynik na sprzedaży węgla wyniósł minus 272,6 mln zł. W pierwszym kwartale 2014 roku zdołano u nas wydobyć 17,9 mln ton węgla, podczas gdy przed rokiem było to 18,7 mln ton.

Sprzedaż węgla wyniosła 16,7 mln ton, z czego 14,5 mln ton ulokowano na rynku krajowym, a 2,1 mln ton skierowano na rynki zagraniczne. Przychody branży górniczej w pierwszym kwartale br. wyniosły 6,51 mld zł, a zatem o 9,3 proc. mniej niż rok temu.

Coraz częściej słychać głosy, że jeśli dekoniunktura nadal będzie trwać, to polscy producenci węgla mogą nie przetrwać. Same działania na poziomie poszczególnych spółek węglowych mogą nie wystarczyć, żeby dotrwać do kolejnej koniunktury.

- Realna pomoc państwa mogła by się wyrażać w kontroli nad składami węgla, objęcie ich systemem koncesji, który pozwoliłby na sprawdzanie rzetelności prowadzenia sprzedaży - zaznaczył niedawno prezes Katowickiego Holdingu Węglowego Roman Łój, zapytany przez nas o to, na czym mogłaby polegać pomoc państwa dla sektora węglowego.

- Formą rzeczywistej pomocy mogłoby też być zastanowienie się nad obciążeniami spółek węglowych. Z 4,6 mld zł wydanych przez nas w roku ubiegłym, ponad miliard zabrały opłaty publicznoprawne: eksploatacyjne, podatki VAT, CIT, PIT - wskazał prezes Roman Łój.

Polskie górnictwo to sektor dający wiele tysięcy miejsc pracy. W samej Kompanii Węglowej zatrudnionych jest około 54 tys. osób.

- Chodzi o niezmiernie istotny sektor dla całej gospodarki oraz ogromną rzeszę pracowników - zaznacza w rozmowie z portalem wnp.pl prof. Marek Szczepański, socjolog z Uniwersytetu Śląskiego. - Bywam na kopalniach, rozmawiam z ludźmi. Panują tam teraz minorowe nastroje. Trzeba pamiętać, że dochodzą firmy kooperujące z Kompanią Węglową oraz innymi spółkami, dostarczające materiały i świadczące dla nich usługi. Dochodzą rodziny pracowników tych firm. To armia ludzi ulokowanych na małym skrawku ziemi! Z górnictwa pośrednio i bezpośrednio utrzymuje się ponad pół miliona osób - podkreśla prof. Szczepański.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.