Gliwicka załoga w gotowości. Czekają na wjazd Astry V

W gliwickim zakładzie trwają przygotowaniach do wdrożenia montażu Opla Astry V. Na pierwszy ogień poszła załoga, dla której nowy model oznacza inny system pracy. Andrzej Korpak, dyrektor GMMP zapewnia, że jego pracownicy są wysoko wykwalifikowani i gotowi na zmiany.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Gliwicka załoga w gotowości. Czekają na wjazd Astry V

PODZIEL SIĘ


Autor: wnp.pl

1 mar 2013 14:46


Przy okazji oficjalnej inauguracji produkcji kabrioletu Opla Cascady w gliwickim zakładzie General Motors Manufacturing Poland (GMMP), dyrektor fabryki Andrzej Korpak potwierdził plany na najbliższy czas.

W roku 2013 zakończy się wytwarzanie Opla Astry III sedan (Classic), która produkowana jest jeszcze w niewielkich seriach na rybek turecki. W zakładzie zaczynają już jednak myśleć o przygotowaniach do wdrożenia montażu Opla Astry V.

Podczas spotkania dyrektor Korpak przypomniał, że przygotowania do produkcji modelu Cascada trwały 2 lata i kosztowały około 55 mln euro. Przybyło nieco ponad 5 tys. m2 powierzchni produkcyjnej, a załoga przeszła gruntowne przygotowanie nieco zmienionego sytemu pracy. Kabriolet montowany jest na jednej linii z pozostałymi modelami ale na pewnym etapie zjeżdża do specjalnej strefy, gdzie instalowane są mechanizmy specyficzne dla tego typu nadwozia, czyli przede wszystkim miękki, składany dach dostarczany przez firmę Magna.

Dyrektor Korpak podkreśla, że fabryce w Gliwicach udała się sztuka nieosiągalna dla wielu innych wielkoseryjnych zakładów, gdzie nie ma mowy o produkcji bardziej skomplikowanych kabrioletów. Tym bardziej warta docenienia jest rola wysoko wykwalifikowanej załogi, która realizuje to zadanie. Dlatego między innymi, dla dyrekcji firmy priorytetem jest utrzymanie zatrudnienia, bo - jak się mówi - nie sztuką jest zwolnić ludzi w trudnych momentach ale zachowanie załogi w niezmienionej liczebności bez uszczerbku dla jej zarobków i finansów firmy.

Produkcja Astry V w 2015 roku wydaje się sprawą przesądzoną. Wdrożenie produkcji tego modelu pociągnie za sobą konieczność poniesienia kosztów przekraczających zapewne pułap 100 mln euro.

Po raz kolejny trzeba będzie rozbudować zakład, bo przy sześciu modelach (teraz są to Astra Classic, Cascada, Astra V 5.d, GTC, OPC i sedan) niezbędne będzie np. powiększenie tłoczni i spawalni. Jeśli wszystko pójdzie dobrze - choć na razie kryzys mocno daje się we znaki i popyt spada - najpoważniejszych inwestycji należy spodziewać się w roku 2014. Przy okazji, dyrektor Korpak stwierdził, że szacunki produkcyjne na bieżący rok oscylują wokół poziomu roku poprzedniego, a więc ok. 125 tys. samochodów z tolerancją do plus minus 5 tys.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA