Firma z branży spożywczej wybuduje pod Wrocławiem centrum badań

• Mondelez International, amerykańska firma z branży spożywczej, wybuduje w Bielanach Wrocławskich Centrum ds. Badań, Rozwoju i Jakości.
• Budowa centrum będzie kosztować 15 mln zł, a pracę znajdzie tam 250 osób z Polski i zagranicy.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Firma z branży spożywczej wybuduje pod Wrocławiem centrum badań

PODZIEL SIĘ


Autor: bad/PAP

10 cze 2016 18:35


W Polsce amerykański koncern reprezentowany jest przez spółkę Mondelez Polska. To właściciel takich marek jak czekolady Milka czy Alpen Gold, wafelki Prince Polo, batony 3BIT, czy ciastka: m.in. OREO, belVita, Petitki. Firma ma już regionie dwa zakłady produkcyjne - w Skarbimierzu (Opolskie) i w Bielanach Wrocławskich. Zatrudnionych jest tam ponad 1400 osób.

Teraz w Bielanach Wrocławskich firma zamierza wybudować centrum, w którym będą prowadzone badania nad jakością, opakowaniami, preferencjami i oczekiwaniami konsumentów, a także konsultacje w sprawach regulacji dotyczących żywności. Inwestycja ma być gotowa do 2017 r.

"To nowy rozdział w historii naszej globalnej sieci ośrodków badawczo-rozwojowych. Polska jest dla nas kluczowym rynkiem o znaczącym potencjale wzrostu i jednym z naszych najważniejszych rynków w Europie Środkowej. Dlatego właśnie tu tworzymy centrum badawczo-rozwojowe o światowym zasięgu" - powiedział Rob Hargrove, wiceprezes zarządu ds. badań, rozwoju i jakości w Mondelez International.

Mondelez International jest producent z branży spożywczej o światowym zasięgu. Dochód netto tego koncernu w 2015 r. wyniósł około 30 miliardów dolarów. Firma jest liderem produkcji ciastek, czekolad, gum do żucia, cukierków i napojów rozpuszczalnych.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Oren 2016-06-10 23:06:07

Zwykłe cięcie kosztów - centra R&D w Eur. Zach. sa zamykane - w Monachium, w Loerrach i we Francji, pracownicy stamtąd juz dostali "propozycje nie do odrzucenia" podróży życia do Polski na polskie warunki finansowe, uznali to za kiepski żart więc stąd ten nagły wysyp ofert pracy w centrum w Bielanach.