Elektrycy, inżynierowie, ratownicy górniczy: ci pracownicy kopalń nie muszą martwić się o pracę

- W obecnych czasach jednego dnia praca jest, a drugiego jej nie ma. Pracownicy kopalń muszą to zrozumieć. Im szybciej dostosują się do zapotrzebowania rynku, tym łatwiej odnajdą się na nim - mówi Liliana Swoboda, dyrektor katowickiego oddziału firmy doradztwa personalnego People.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Elektrycy, inżynierowie, ratownicy górniczy: ci pracownicy kopalń nie muszą martwić się o pracę

PODZIEL SIĘ


Autor: jk

13 sty 2015 18:31


Gdyby początkowe plany rządu doszły do skutku i cztery kopalnie Kompanii Węglowej zostałyby zlikwidowane, wówczas bez pracy pozostanie kilka tysięcy pracowników na Górnym Śląsku: górnicy dołowi, pracownicy powierzchni i administracji. Jakie szanse będą mieli na rynku pracy?

- Na pewno duże szanse na znalezienie pracy mają inżynierowie techniczni, których praca jest związana z obsługą maszyn i urządzeń w tym urządzeń górniczych. Pracodawcy bardzo chętnie podejmują rozmowy z kandydatami posiadającymi wiedzę w zakresie budowy maszyn. Ich wiedza jest niezastąpiona. Firmy zajmujące się produkcją maszyn budowlanych, górniczych, do recyklingu, systemów transportujących czy podzespołów do maszyn, na bieżąco poszukują projektantów, konstruktorów, inżynierów sprzedaży a także serwisantów - mówi Liliana Swoboda, dyrektor katowickiego oddziału firmy doradztwa personalnego People.

Jej zdaniem szanse na pracę maja także: elektrycy, spawacze, geodeci, pracownicy BHP i ochrony przeciwpożarowej, ratownicy górniczy, inżynierowie dozoru i utrzymania ruchu. Tego rodzaju stanowiska istnieją w każdym zakładzie przemysłowym. Poza tym wiele firm okołogórniczych potrzebuje takich fachowców.

Ze znalezieniem zajęcia nie powinni mieć większego problemu także pracownicy księgowości i kadr, którzy mogą szukać pracy w każdej branży.

Wygląda więc na to, że miejsce na rynku pracy dla wielu pracowników kopalń jest. Pytanie tylko czy będą potrafili odnaleźć się i dostosować do sytuacji na rynku pracy.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

ab 2015-01-14 13:54:54

O pracę boją się przywódcy związkowi, przecież ich nikt zdrowy na umyśle nie przyjmie. Stąd też ich agresywne przemówienia