BSH Bosch Simens chce kupić zakłady FagorMastercook i zatrudnić ok. 500 osób

BSH Bosch Simens nadal chce kupić będące w stanie upadłości zakłady FagorMastercook. Syndyk tej firmy już po raz trzeci odmówiła podpisania przedwstępnej umowy sprzedaży, choć w grudniu rada wierzycieli tej firmy jednogłośnie zgodziła się na tę sprzedaż.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

BSH Bosch Simens chce kupić zakłady FagorMastercook i zatrudnić ok. 500 osób

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

8 sty 2015 12:32


Jak powiedział na konferencji prasowej przedstawiciel BSH Bosch Siemens Marcin Dudarski, firma nadal jest zainteresowana kupnem FagorMastercook za zaoferowaną kwotę 90 mln zł.

"Jako jedyny oferent chcemy zainwestować i uruchomić produkcję we wrocławskich zakładach, które wymagają modernizacji. Uważamy, że działania, z którymi się teraz spotykamy, są nakierowane na to, by BSH we Wrocławiu nie zainwestowało, ale będziemy dążyć do tego, by ten proces dokończyć i produkcje uruchomić" - dodał Dudarski.

Jak mówił, BSH jest poważnym oferentem branżowym, który zatrudnia w Polsce ponad 3500 osób i w ubiegłym roku przychody spółki przekroczyły 4,3 mld zł.

W połowie grudnia rada wierzycieli wrocławskich zakładów FagorMastercook jednogłośnie zgodziła się na ich sprzedaż za 90 mln zł. BSH ma zainwestować kolejne 120 mln zł i zadeklarowało prace dla ok. 500 osób. FagorMastercook zatrudnia ponad 800 osób i od lutego 2014 roku jest w stanie upadłości.

Decyzję rady zatwierdził sędzia komisarz Jarosław Horobiowski, przewodniczący VIII Wydziału Gospodarczego ds. Upadłościowych i Naprawczych w Sądzie Rejonowym dla Wrocławia Fabrycznej. Od postanowienia sądu nie przysługuje prawo do zażalenia, co oznacza, że decyzja rady wierzycieli jest wiążąca i fabryka powinna zostać sprzedana firmie Bosch Siemens.

Sędzia komisarz wyznaczył już trzy terminy na podpisanie przedwstępnej umowy sprzedaży, ale syndyk FagorMastercook Teresa Kalisz trzykrotnie odmówiła podpisania tego dokumentu.

Kalisz podkreśliła, że uważa umowę za rażąco niekorzystną, ponieważ wartość firmy jest kilkukrotnie większa.

Jej zdaniem, umowa jest nie tylko niekorzystna dla załogi i firmy, ale nie przedstawia skutków sprzedaży. "Umowa zakłada płatność dopiero w lipcu lub w sierpniu, natomiast brakuje w dokumentach umocowania firmy BSH Wrocław, która na kupno ma dostać pożyczkę od firmy Bosch. Nie pokazano mi zgody niemieckich pełnomocników na taki zakup" - dodała Kalisz.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.