Barczak: Przez jedną kopalnię nie można "zarżnąć" całej spółki

- Co to znaczy, ze „nie oddamy Krupińskiego”? Przecież związki zawodowe nie są właścicielem. Związki grają na utrzymanie kopalni Krupiński nie patrząc zupełnie na wyniki ekonomiczne - mówi prof. Andrzej Barczak z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Barczak: Przez jedną kopalnię nie można "zarżnąć" całej spółki

PODZIEL SIĘ


Autor: wnp.pl/AT

wnp.pl

4 paź 2016 8:50


Jak wyjaśnia Barczak w biznesie najważniejsza jest ocena ryzyka. Jeżeli inwestorzy oceniają, że ryzyko wzrosło to czekają, albo się wycofują.

Związki zawodowe grają na utrzymanie zakładu nie patrząc zupełnie na wyniki ekonomiczne. To jest taka działalność demagogiczna. Co to znaczy, ze „nie oddamy Krupińskiego”? Przecież związki zawodowe nie są właścicielem. Rozumiem też samorządy, które miały ogromne wpływy z podatków tej kopalni, i teraz grozi im ich utrata - tłumaczy profesor.

Dodaje, że jeżeli Krupiński przejdzie do SRK i od strony społecznej będzie to załatwione dobrze, to przestanie obciążać całą Jastrzębską Spółkę ciągłymi stratami.

- Kluczowa jest komunikacja społeczna. Musi być to dobrze wyjaśniane, żeby przez jedną kopalnię nie „zarżnąć” całej spółki. To jest stary problem europejski. Mamy w Europie przerost siły związków zawodowych i dlatego nasza gospodarka jest nieefektywna - uważa Barczak.

Cały artykuł czytaj tutaj.

Podobał się artykuł? Podziel się!

5 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Czepis 2016-10-04 10:39:05

masówek nie robią bo się boją, wiedzą jakie zdanie mają wśród górników, niestety ale boje się ze nawet poza kopalniąKrupiński ci sami ludzie przetrfaja, blokujac tym samym miejsce dla młodych i zdolnych

igorowsky 2016-10-04 10:35:26

zastanawiam się kiedy jednak zrobimy z tym faktem ze zwiazki zawodowe jak rak tocza naszą branże porządek. W końcu każdy już mniej wiecej wie co zZ mają zauszami, na krupinskim nawet masowek nie robia bo każdy wie jak probuja się teraz ustawic w kolejce do następnej kopalni

kajetanP 2016-10-04 10:33:27

profesor powiedział bardzo słusznie, jakos kiedy krupiński był w olbrzymim dołku finansowym to nikt nie interesował się pomocą kopalni, nikt nawet rozmów podejmować się nie chciał. Dopiero gdy poszła informacja o przekazaniu krupinskiego do srk to wtedy się zaczęło na powaznie. NAgle Gadowski i inni ustawkowicze są pierwszymi co potencjał widzą

REKLAMA