60 dyrektorów generalnych firm z przemysłu stalowego napisało list otwarty

Według autorów listu, skierowanego do najwyższych władz państwowych, rządów oraz PE, stawką wdrażanej przez UE polityki klimatycznej, mogą być nawet 4 miliony miejsc pracy na stanowiskach bezpośrednio produkcyjnych w energochłonnych sektorach przemysłu europejskiego.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

60 dyrektorów generalnych firm z przemysłu stalowego napisało list otwarty

PODZIEL SIĘ


Autor: jm

8 paź 2014 11:14


Treść listu publikujemy w całości poniżej.

"Wszyscy podzielamy ambicje Unii Europejskiej w jej dążeniu do znalezienia skutecznego rozwiązania problemu zmian klimatycznych. Jednak by zapewnić efektywność podejmowanych działań, rozwiązanie takie musi opierać się na polityce wspierającej kondycję przedsiębiorstw produkcyjnych, oferujących miejsca pracy w Europie. Polityka taka byłaby korzystna dla całego społeczeństwa Starego Kontynentu.

Nasze produkty, ich zastosowania oraz nasi pracownicy stanowią mocną podstawę procesu tworzenia niskoemisyjnego, efektywnego energetycznie i zamożnego społeczeństwa europejskiego. Stawką są nie tylko 4 miliony miejsc pracy na stanowiskach bezpośrednio produkcyjnych w energochłonnych sektorach przemysłu europejskiego, ale i miejsca pracy we wszystkich sektorach z nimi powiązanych, jak również w zależnych od przemysłu sektorach usługowych.

Czy prosimy o zbyt wiele, postulując, by przynajmniej zakłady produkcyjne osiągające największą efektywność w zakresie obniżania emisji CO2 w Europie nie były dyskwalifikowane przez politykę klimatyczną UE pod względem konkurencyjności wobec producentów działających w innych rejonach świata?

Jeżeli nie zostaną przedsięwzięte odpowiednie środki zaradcze, europejski system handlu emisjami może kosztować przemysł stalowy w UE od 70 do 100 miliardów euro w latach 2020-2030. Istniejące obecnie rozwiązania mające chronić branżę wygasną do 2020 r. Bezpłatne uprawnienia do emisji CO2 nawet dla najefektywniejszych instalacji zostaną ograniczone o 75%, a ceny energii elektrycznej dla przemysłu europejskiego już teraz są dwukrotnie wyższe niż w innych rejonach świata i w dalszym ciągu gwałtownie rosną.

Nie wystarczy powiedzieć, że powinno się utrzymać w mocy zapisy przeciwdziałające ucieczce emisji – należy je utrzymać w 100% dla najbardziej efektywnych instalacji. Nie można ich ograniczać ani wycofywać, stosując „furtkę” w postaci tzw. współczynnika korygującego.

Nasze oczekiwania wobec szczytu UE w dniach 23 i 24 października 2014 r. są jasne: w nowej polityce klimatycznej i energetycznej UE spodziewamy się jednoznacznych wytycznych, które – w przypadku jednostek osiągających najlepsze wyniki w zakresie ograniczania emisji – nie będą poprzez odpowiednie regulacje nakładać bezpośrednich ani pośrednich kosztów związanych z emisją CO2, na europejskie gałęzie przemysłu konkurujące w skali globalnej.

W marcu 2014 roku najwyższe władze państw europejskich zadeklarowały, że decyzja o kształcie nowej polityki stworzy warunki niezbędne do rozwoju podmiotów gospodarczych funkcjonujących w tych państwach. My, niżej podpisani dyrektorzy generalni podmiotów działających w przemyśle stalowym, oczekujemy dotrzymania tej obietnicy".

Pod listem podpisało się 60 dyrektorów generalnych, wśród nich m.in. Aditya Mittal z ArcelorMittal, Karl Köhler z Tata Steel czy Jerzy Kozicz, prezes CMC Poland.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.