30 lat po Czarnobylu protestują pracownicy ukraińskich elektrowni atomowych

• We wtorek, 26 kwietnia, w 30. rocznicę katastrofy w Czarnobylu, protestują w Kijowie pracownicy ukraińskich elektrowni atomowych.
• Konta operatora elektrowni zajęli komornicy, przez co podmioty nie mogą normalnie funkcjonować.
• Zagrożone jest też wypłacanie pensji.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

30 lat po Czarnobylu protestują pracownicy ukraińskich elektrowni atomowych

PODZIEL SIĘ


Autor: bad

26 kwi 2016 15:30


W protestach pod ministerstwem prawa zapowiedzieli udział pracownicy wszystkich czterech elektrowniach atomowych, które funkcjonują dziś na terenie Ukrainy.

Już wcześniej, 18 kwietnia pracownicy Energoatomu, który jest operatorem tych elektrowni, wysłali do ministra prawa list otwarty z wnioskiem o interwencję w sprawie spółki.

Energoatom podaje, że jego pracownicy uciekają się do tak „ekstremalnych działań” z powodu bezczynności państwa w rozwiązywaniu problemu „nieuzasadnionego zajęcia” majątku spółki.

Bezpieczeństwo jest zagrożone

O co dokładnie chodzi? Konta operatora zostały zajęte przez komorników. Z tego powodu nie jest on w stanie zapłacić za paliwo jądrowe, materiały oraz wywóz zużytego paliwa jądrowego. Zagrożone są także wypłaty pensji.

- Zaległości płatnicze mogą spowodować opóźnienia w dostawach paliwa jądrowego do ukraińskich elektrowni jądrowych, w konsekwencji do zatrzymania bloków jądrowych – ostrzega Energoatom.

W grę wchodzi korupcja?

Podejrzewa się, że sprawa ma podłoże korupcyjne. Zaczęło się bowiem od decyzji sądu gospodarczego w Kijowie w 2011 roku. Na jej mocy Energoatom miał uregulować zobowiązania wobec firmy Ukrelektrovat. Dług wynosił 127,3 mln hrywien, czyli około 5 milionów dolarów.

Operator elektrowni atomowych wyjaśnia, że po czterech latach, w wyniku ekspertyzy podpisanej przez jednego z biegłych, kwota długu została „sztucznie zwiększona”. Ekspertyzę zakwestionował resort sprawiedliwości, a sprawa jest dzisiaj w sądzie.

Zdaniem Energoatomu dług wobec Ukrelektrovat jest wątpliwy, ponieważ nie został potwierdzony żadnymi dokumentami księgowymi.

Na Ukrainie ciągle dochodzi do awarii elektrowni atomowych

W efekcie zajęcia kont przez komorników doszło do paraliżu pracy elektrowni ukraińskich, które odpowiadają za dostawę 55 proc. prądu, w tym największej w Europie elektrowni atomowej Zaporoska.

W 2014 r. doszło w niej do co najmniej dwóch awarii. W listopadzie władze odłączyły od krajowego systemu energetycznego blok nr 3. Wywołało to przerwy w dostawach prądu do gospodarstw domowych. W grudniu 2014 r.,  z powodu problemów z generatorem, wyłączono blok numer 6 tej elektrowni.

30 lat od tragicznej awarii

Największa katastrofa w dziejach światowej energetyki jądrowej miała miejsce 26 kwietnia 1986 roku. W efekcie błędnie przeprowadzonego testu bezpieczeństwa, nastąpiło przegrzanie i częściowe stopienie rdzenia reaktora numer 4, dalej rozkład chłodzącej go wody i wybuch powstałego w ten sposób wodoru. Po zapaleniu się grafitowych elementów obudowa reaktora została rozerwana, a do atmosfery trafił radioaktywny pył.

Co ciekawe, w wyniku wybuchu 4. reaktora zginęła tylko jedna osoba, prawdziwą katastrofę przyniosły dopiero skutki promieniowania radioaktywnego. Katastrofalne było też zachowanie ówczesnych władz ZSRR, które próbowały ukryć wybuch i jego następstwa.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.