Zawody finansisty, bankowca i dziennikarza powinny być regulowane?

• W ocenie uczciwości i rzetelności CBOS-u większość zawodów osiąga coraz gorsze wyniki.
• Największe spadki dotknęły naukowców, dziennikarzy, finansistów i bankowców.
• Zdaniem Adama Mrozowickiego z Polskiego Towarzystwa Socjologicznego lekarstwem na ten stan jest większa regulacja.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Zawody finansisty, bankowca i dziennikarza powinny być regulowane?

PODZIEL SIĘ


Autor: Jakub Prokop

9 maj 2016 0:11


Tegoroczne badanie CBOS objęło 24 zawody, z których tylko dziesięć uzyskało średnie ocen powyżej "3", co oznacza, że w stosunku do przedstawicieli tych zawodów pozytywne opinie przeważają nad negatywnymi. Ankietowani przez CBOS oceniali uczciwość i rzetelność zawodową za pomocą 5-punktowej skali (od "bardzo nisko" do "bardzo wysoko").

Ponad połowa badanych wysoko oceniła uczciwość i rzetelność naukowców i pielęgniarek. Powyżej środka skali lokują się także informatycy, nauczyciele, dentyści, rzemieślnicy, sprzedawcy, lekarze, policjanci i kupcy. Najgorzej pod względem rzetelności i uczciwości zostali ocenieni politycy. Nisko oceniło ich 61 proc. respondentów, w tym 26 proc. bardzo nisko.

Postrzegana uczciwość i rzetelność zawodów. (Źródło: CBOS) Postrzegana uczciwość i rzetelność zawodów. (Źródło: CBOS)
Co ciekawe, oceny uczciwości i rzetelności są najgorsze w całej historii badań CBOS. Spadek dotyczy zwłaszcza naukowców, dziennikarzy, maklerów giełdowych, finansistów i bankowców, duchownych, agentów ubezpieczeniowych, działaczy związków zawodowych, parlamentarzystów oraz polityków. Najniższa jest też ogólna średnia ocen: 2,99 wobec 3,15 w 2006 r. Z kolei nieznacznie rosną oceny uczciwości i rzetelności zawodowej stomatologów, lekarzy, sprzedawców w sklepach, rzemieślników wykonujących różne usługi oraz urzędników niższego szczebla.

– Ogólny spadek prestiżu zawodów wiąże się z tym, że mamy do nich coraz łatwiejszy dostęp – dla PulsHR.pl komentuje dane Adam Mrozowicki, przewodniczący sekcji socjologii pracy w Polskim Towarzystwie Socjologicznym.

– Od XIX wieku – od czasów rozwoju kapitalizmu – były zawody prestiżowe i grupy, które broniły ich standardów. W momencie, w którym te grupy mają coraz mniejszy wpływ na standardy, następuje deregulacja. Mamy coraz większy dostęp do wykonywania zawodów dla ludzi, którzy nie są do tego przygotowani. Na przykład zawód sprzedawcy w wielu krajach jest regulowany i trzeba w nim spełniać pewne kryteria. U nas, żeby sprzedawać, wystarczy przejść krótkie szkolenie. Dużo szersza dostępność przekłada się na jakość, bo grupy pilnujące jakości są osłabione. Mamy też coraz więcej ludzi parających się nauką. Coraz więcej osób z tytułem doktora, nawet z habilitacją. Większa liczba wiąże się z niższym prestiżem – dodaje.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA