Zakaz handlu w niedzielę, zwolnienia: 50 tys. osób może stracić pracę

• Branża handlowa zatrudnia obecnie około 2,2 mln osób.
• Wprowadzenie ograniczeń dla handlu w niedziele, może spowodować, że około 50 tys. z nich może stracić pracę.
• Najbardziej na zmianach ucierpią krajowe sieci franczyzowe i centra handlowe.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Zakaz handlu w niedzielę, zwolnienia: 50 tys. osób może stracić pracę

PODZIEL SIĘ


Autor: AT

16 cze 2016 10:51


- Chęć podarowania wolnych niedziel jest być może dobrze przyjmowana przez pracowników handlu pod warunkiem, że oni pozostaną w swoich miejscach pracy. Analizy które prowadzimy wskazują, że niekoniecznie tak musi być. Cześć pracowników zapewne straci pracę - uważa prof. Urszula Kłosiewicz-Górecka z Instytut Badań Rynku, Konsumpcji i Koniunktur (IBRKK).

Według niej w handlu zatrudnionych jest około 2,2 mln osób, ale do tego trzeba doliczyć około 300 tys. osób pracujących w sekcji transportowej i magazynowej.

Czytaj też: Więzienie za handel w niedzielę?

- Ewentualne ograniczenia zatrudnienia w związku z wprowadzeniem zakazu handlu w niedziele mogą dotyczyć około 50 tys. pracowników. Te zmiany mogą nastąpić szybko, choć nie jest wykluczone, że będą rozciągnięte w czasie – dodaje.

Jej zdaniem handel jest obecnie w trakcie bardzo dynamicznych przemian, zarówno w handlu detalicznym, w którym powstają polskie sieci, które już potrafią dobrze rywalizować z zagranicznymi sieciami, jak i w handlu hurtowym.

- Takie zamknięcie w niedziele, szczególnie dla sieci franczyzowych nie byłoby wskazane. Poza tym ucierpi transport, konieczne będą także zmiany w logistyce dostaw. To są zawirowania, które w okresie zmian w handlu nie są dobrymi rozwiązaniami - uważa Kłosiewicz-Górecka.

- Chęć podarowania wolnych niedziel jest być może dobrze przyjmowana przez pracowników handlu pod warunkiem, że oni pozostaną w swoich miejscach pracy - Urszula Kłosiewicz-Górecka (fot. Żelazna Studio) - Chęć podarowania wolnych niedziel jest być może dobrze przyjmowana przez pracowników handlu pod warunkiem, że oni pozostaną w swoich miejscach pracy - Urszula Kłosiewicz-Górecka (fot. Żelazna Studio)

Według niej mogą również stracić centra handlowe, w których zlokalizowane są w dużej liczbie placówki usługowe.

- Jeżeli zamkniemy handel w tych centrach, to usługi nie będą w stanie przyciągnąć tylu klientów i być może pozostaną one martwe. W kraju jest ich 445 i są to centra nowoczesne, w których kupujemy, a także odpoczywamy – dodała.

Osobną kwestią pozostaje handel przygraniczny, gdzie jest w jakieś części realizowany eksport polskich produktów.

- Jeżeli chcemy regulować handel to zostawmy to na poziomie samorządów, niech gminy o tym decydują - uważa ekspert IBRKK.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

fgffg 2016-06-17 21:14:41

I w każdą sobotę będą tłumy ludzi, żeby zrobić zakupy na niedzielę i na cały tydzień, tak jak to jest przed zamknięciem sklepów w święta ?