Zakaz handlu w niedziele: Kilkadziesiąt tysięcy osób może stracić pracę

• Zakaz handlu w niedzielę spowoduje spadek sprzedaży, przede wszystkim w centrach handlowych – alarmują eksperci.
• Część sklepów w niedziele generuje nawet 20 proc. sprzedaży.
• Stracą przede wszystkim małe sklepy w galeriach handlowych, markety budowlane i meblowe, a także firmy obsługujące handel.
• Skutki ustawy odczuje też branża magazynowo-logistyczna, a pośrednio także e-commerce.
• Pracę może stracić kilkadziesiąt tysięcy osób.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Zakaz handlu w niedziele: Kilkadziesiąt tysięcy osób może stracić pracę

PODZIEL SIĘ


Autor: Newseria.pl/AT

3 paź 2016 11:45


– Zakaz sprzedaży w niedzielę nie będzie miał wpływu na sprzedaż produktów pierwszej potrzeby, bo zakupów będziemy dokonywać w inne dni tygodnia. Ale sprzedaż produktów, których nie musimy kupić, np. kolejnej marynarki czy sprzętu sportowego, nie zostanie przeniesiona na pozostałe dni, w związku z tym nieco spadnie. Najbardziej w centrach handlowo-usługowych, ponieważ niektóre sklepy w niedziele osiągają ponad 20 proc. sprzedaży tygodniowej – ocenia Jeremi Mordasewicz, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan.

W ubiegłorocznym raporcie eksperci PwC oszacowali, że łączna sprzedaż ze względu na przeniesienie części handlu na inne dni tygodnia może spaść o ok. 5 proc.

Jak przekonuje Mordasewicz, skutki odczują przede wszystkim sklepy ze sprzętem sportowym, ubraniowe, budowlane czy z artykułami wyposażenia wnętrz. Osoby intensywnie pracujące często robią zakupy właśnie w weekendy. Z badania przeprowadzonego przez internetowy serwis Ceneo wynika, że dotyczy to nawet 80 proc. klientów. W części sklepów w galeriach handlowych sprzedaż w niedzielę jest znacznie wyższa niż w dni powszednie.

Czytaj też: Trzeba cywilizować rynek pracy. Zakaz handlu w niedzielę to krok w dobrą stronę

– Biorąc pod uwagę to, że czynsze pozostaną na dotychczasowym poziomie, właściciele sklepów znajdą się w poważnych tarapatach. Centrum handlowo-usługowe, czyli budynek z wyposażeniem, kosztuje nawet 600 mln zł. Jeżeli kapitał w nie zainwestowany będzie pracował w roku o 40 dni mniej, to przełoży się to na ceny, ponieważ do jakiegoś stopnia spadną zyski inwestorów. Częściowo zostanie to przeniesione na konsumenta – przekonuje przedstawiciel Konfederacji Lewiatan.

– Oceniamy, że nawet kilkadziesiąt tysięcy ludzi w skali kraju może utracić pracę - mówi Jeremi Mordasewicz (fot.newseria) – Oceniamy, że nawet kilkadziesiąt tysięcy ludzi w skali kraju może utracić pracę - mówi Jeremi Mordasewicz (fot.newseria)

Stracą nie tylko sklepy, lecz także sektor usług. Dużo osób spędza w centrach handlowych większą część dnia, robi zakupy, chodzi do kina czy restauracji.

– Oceniamy, że nawet kilkadziesiąt tysięcy ludzi w skali kraju może utracić pracę. Mam na myśli nie tylko handel, lecz także obsługę handlu, ludzi, którzy sprzątają galerie, chronią je, sprzedają tam usługi, np. posiłki – analizuje Mordasewicz.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA