Z bonu wychowawczego w Nysie nie mogą skorzystać m.in. bezrobotni

Rzecznik praw obywatelskich ma wątpliwości co do kryteriów przyjętych przez gm. Nysa przy wprowadzaniu tzw. bonu wychowawczego. Budzi je to, że z bonu nie będą mogły korzystać rodziny niepełne, tworzone przez bezrobotnych i żyjące w nieformalnych związkach.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Z bonu wychowawczego w Nysie nie mogą skorzystać m.in. bezrobotni

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

29 lis 2015 9:25


O wyjaśnienie przyczyn takiego stanu rzeczy biuro rzecznika praw obywatelskich poprosiło w piśmie przesłanym w ostatnich dniach do urzędu miejskiego w Nysie, adresowanym do przewodniczącego nyskiej rady miasta. Wyjaśniono w nim, że wątpliwości w tej sprawie pojawiły się "w oparciu o doniesienia medialne" oraz analizę projektu uchwały w tej sprawie.

Bon wychowawczy

Bon wychowawczy to gminne świadczenie mające wspierać politykę prorodzinną i pomóc gminie Nysa walczyć z problemami demograficznymi. 10 listopada rada miasta przegłosowała jego wprowadzenie od początku 2016 roku.

Przyznawane będzie przez burmistrza na wniosek obojga rodziców, a wypłacane z budżetu gminy. Ma to być 500 zł miesięcznie na drugie i każde kolejne dziecko w wieku od rozpoczęcia 13. miesiąca życia do ukończenia 6 lat. W regulaminie dot. wprowadzenia bonu zapisano jednak m.in., że rodzice dzieci muszą być w związku małżeńskim.

Rodziny ubiegające się o wsparcie w postaci bonu będą musiały też spełniać kilka innych warunków. W przypadku dzieci w wieku od 13. miesiąca życia do ukończenia 3 lat co najmniej jedno z rodziców będzie musiało pracować na umowę o pracę, albo prowadzić działalność gospodarczą lub rolniczą od co najmniej roku przed datą złożenia wniosku o przyznanie świadczenia.

W przypadku bonu na dzieci, które skończą 36. miesiąc życia, a będą mieć mniej niż 6 lat, pracować na umowę o pracę będzie musiało oboje rodziców. Będą też mogli prowadzić działalność gospodarczą lub rolniczą od minimum roku przed datą złożenia wniosku o bon. Co najmniej jeden z rodziców musi też być zameldowany w gminie od co najmniej trzech lat.

Pomoc nie dla wszystkich

Jak napisało Biuro RPO w piśmie przesłanym do Nysy "oznacza to, że z kręgu osób uprawnionych wykluczono osoby samotnie wychowujące dzieci, żyjące w nieformalnych związkach i bezrobotne".

W piśmie zaznaczono m.in., że zgodnie z ustawą o świadczeniach rodzinnych rada gminy może - biorąc pod uwagę lokalne potrzeby - ustanowić dla mieszkańców swojej gminy świadczenia rodzinne, określając zasady ich przyznawania i wysokość.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.