Wysokość kary PIP ma wpływ na przestrzeganie prawa pracy?

W Polsce nieuczciwy pracodawca może zostać obciążony karą w wysokości 30 tys. zł – i to wyłącznie przez sąd, nie inspektora. Czy kwoty są zbyt niskie i nie zniechęcają do łamania prawa?
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Wysokość kary PIP ma wpływ na przestrzeganie prawa pracy?

PODZIEL SIĘ


Autor: jk

17 maj 2016 15:19


Doświadczenia Państwowej Inspekcji Pracy wykazują, że wielu pracodawców świadomie łamie prawo, bowiem korzyści płynące z zatrudniania pracowników niezgodnie z prawem są większe niż kary nakładane przez inspektorów pracy i sądy.

Inspektor może nałożyć grzywnę maksymalnie do 2 tys. zł przy pierwszym naruszeniu i 5 tys. przy recydywie. Jeśli z kolei sprawa trafi do sądu, to maksymalna kara może zwiększyć się do 30 tys. zł. To jednak rzadkość. W 2014 roku nikt nie dostał takiej kary. Były jedynie cztery po 20 tys. zł. PIP przeprowadza około 90 tys. kontroli rocznie. I nakłada około 650 kar. A ich średnia wysokość to 1306 zł.

Dla porównania, nieuczciwy przedsiębiorca w Hiszpanii zapłaci maksymalnie 800 tys. euro, w Niemczech – 300 tys. euro, a na Słowacji – 200 tys. euro. Na Łotwie natomiast pracodawca zatrudniający na czarno musi się liczyć z karą wynoszącą ponad 14 tys. euro.

– Polskie prawo wręcz zachęca do lekceważenia pracowników – mówi w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” Marek Lewandowski z "Solidarności".

Odmiennego zdania jest Piotr Rawski, partner w Baker & McKenzie Krzyżowski i Wspólnicy, który twierdzi, że kary nakładane na pracodawców nie są zbyt niskie.

– Pamiętajmy, że to kary indywidualne, a więc uderzające w osoby odpowiedzialne za sprawy kadrowe, nie w spółkę. 30 tys. złotych to w moim przekonaniu całkiem spora kwota – ocenia Rawski.

Według mecenasa obciążenia finansowe nie mają wpływu na to, czy dana firma przestrzega prawa. – Podobnie jest z niezapowiedzianymi kontrolami inspektorów pracy. Tego typu działania nie wspierają przedsiębiorców, wręcz odwrotnie. Już w tej chwili PIP uskutecznia tego typu praktyki, co totalnie dezorganizuje pracę i przeradza się w środowisko niesprzyjające prowadzeniu biznesu. W takich miejscach inwestorzy nie będą lokować swoich firm – komentuje.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

zbyszko 2016-06-10 01:43:20

PIP nie umie się nawet zająć Milmexem, który od prawie 3 lat nie płaci nam wynagrodzeń ani składek!