Waszyngton będzie musiał wybrać komu płacić, a komu zamrozić świadczenia

- Już za trzy dni USA osiągną dozwolony limit długu. Jeśli Kongres nie zgodzi się go podnieść, rząd stanie przed groźbą niewypłacalności. Nie od razu, bo dalej będą ściągane podatki. Ale Waszyngton będzie musiał wybrać komu płacić, a komu zamrozić świadczenia.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Waszyngton będzie musiał wybrać komu płacić, a komu zamrozić świadczenia

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

15 paź 2013 10:44


Ministerstwo finansów USA szacuje, że gdy w czwartek państwo osiągnie ustawowo dozwolony limit zadłużenia ustalony obecnie na 16,7 bln dolarów, w kasie pozostanie w gotówce około 30 mld USD. W dalszym ciągu wpływać będą też przychody z podatków. Niewypłacalność sensu stricte nie nastąpi więc już w czwartek, jeśli kongresmani nie udzielą do tego czasu zgody na większe zapożyczanie się kraju.

Ale jeśli ta sytuacja miałaby się przedłużać, to poważne problemy są nieuniknione. Jak wyliczył tygodnik "Economist" już 23 października mija termin, gdy państwo musi wypłacić 12 mld dolarów emerytom z programu Social Security. 31 października trzeba będzie zapłacić 6 mld USD odsetek w ramach obsługi długu, a do 1 listopada państwo powinno wypłacić 67 mld dolarów m.in. na zasiłki i ochronę zdrowia dla seniorów z programu Medicare oraz wypłaty pensji dla żołnierzy.

Czytaj też: 800 tys. urzędników na przymusowym urlopie

Eksperci ds. finansów publicznych szacują, że środków wystarczy na około dwa tygodnie. Przychody państwa są bowiem zbyt małe. "Bieżące wpływy podatkowe zapewniają finansowanie około 70 centów na każdego dolara, który państwo musi wydać" - tłumaczy poniedziałkowy "Washington Post".

"Teraz babcia dostaje emeryturę, ale za kilka tygodni, jeśli nie rozwiążemy problemu, już nie" - przyznał były republikański polityk Steve Bell, obecnie wiceszef think tanku Bipartisan Policy Center, który przeprowadził wnikliwą analizę finansów państwa i zadłużenia. Wynika z niej, że jeśli negocjacje o podniesieniu limitu długu nie zakończą się powodzeniem w tym tygodniu, to administracja prezydenta Baracka Obamy będzie musiała rozważyć opóźnienie bądź zawieszenie wypłat emerytur i rozmaitych świadczeń socjalnych dla najbiedniejszych na kwotę kilkudziesięciu miliardów dolarów.

Według "WP" administracja przygotowuje się już do tych trudnych decyzji. Zaplanowano m.in., że przyznawane co miesiąc talony na żywność dla najuboższych (food stamps) nie zostaną rozdane 25 października, jak powinny, ale dopiero 30 października. To samo ma dotyczyć wypłat dla zewnętrznych firm, które realizują dla rządu kontrakty w sektorze obronności. Natomiast zaplanowane na 1 listopada wypłaty emerytur i pensji dla wojskowych zostaną opóźnione o dwa tygodnie - szacuje Bipartisan Policy Center, przy założeniu, że zrealizuje się czarny scenariusz i na Kapitolu nie dojdzie do porozumienia.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA