Wanda Nowicka: Molestowanie w pracy powinno być przestępstwem ściganym prawem karnym

Wanda Nowicka, wicemarszałek Sejmu chce większej ochrony przed molestowaniem seksualnym w pracy.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Wanda Nowicka: Molestowanie w pracy powinno być przestępstwem ściganym prawem karnym

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/AT

20 kwi 2015 17:16


W poniedziałek (20 kwietnia) poinformowała, że rozpoczyna zbieranie podpisów pod projektem nowelizującym Kodeks karny oraz tzw. ustawę antydyskryminacyjną.

Nowicka powiedziała na konferencji prasowej w Sejmie, że chciałaby wprowadzenia trzech zmian w prawie. Po pierwsze - jak mówiła - molestowanie seksualne w pracy powinno stać się przestępstwem ściganym prawem karnym. "Obecnie jest ono objęte prawem pracy; tymczasem objęcie go Kodeksem karnym spowodowałoby, że pojawią się sankcje karne" - zaznaczyła.

Drugą proponowaną zmianą byłoby - jak tłumaczyła Nowicka - "przełożenie ciężaru dowodu z ofiary na sprawcę". Według wicemarszałek to osoba, której zarzuca się molestowanie powinna udowodnić, że tak nie jest. Obecnie - przypomniała - to molestowany musi udowodnić, że takie wydarzenie miało miejsce.

Tego rodzaju zapisy - zasada odwróconego ciężaru dowodu - obowiązują w sprawach o dyskryminację. Zgodnie z ustawą o wdrożeniu niektórych przepisów Unii Europejskiej w zakresie równego traktowania (zwaną ustawą antydyskryminacyjną lub równościową) to sprawa musi udowodnić, że nie dyskryminował, czyli, że zarzucany mu czyn nie miał miejsca.

Kolejna zaproponowana przez Nowicką zmiana zakłada ułatwienie roszczeń odszkodowawczych i "objęcie ochroną molestowanych osób na umowach śmieciowych" (czyli zatrudnionych na umowach cywilno-prawnych), których - jak podkreśliła - prawo pracy dziś nie chroni.

Nowicka - powołując się na francuskie badania - mówiła, że poczucie zagrożenia molestowaniem jest coraz większe. Przekonywała, że w Polsce jest nawet gorzej, bo problem molestowania jest wciąż bardzo mało znany, rozpoznany i uświadomiony. Do tego - podkreślała - molestowani boją się korzystać z obecnie dostępnych instrumentów prawnych, bo boją się lekceważenia, poniżenia lub zwolnienia. "Po prostu nie chcą być ofiarami ponownie" - mówiła.

"Dlatego zdecydowałam się na zaproponowanie zmian w dwóch ustawach: równościowej i Kodeksie karnym" - powiedziała Nowicka. Poinformowała, że obecnie projekt jest na etapie konsultacji ze środowiskami kobiecymi i zbierania podpisów.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA