Waloryzacja umów w toku jest korzystniejsza niż ich rozwiązanie

Konieczne jest zwaloryzowanie kontraktów długoterminowych do końca 2015 r., by nie narazić się na zerwanie umowy i konieczność rozpisania nowego postępowania. W takim przypadku zamawiający poniesie dodatkowe koszty, a kalkulowanie budżetu z uwzględnieniem ozusowania umów zleceń będzie i tak nieuniknione.

REKLAMA
Puls HR Puls HR

Waloryzacja umów w toku jest korzystniejsza niż ich rozwiązanie

PODZIEL SIĘ


Autor: AT

13 maj 2015 14:20


Nowe regulacje dotyczące zamówień publicznych – art. 142 ust. 5 znowelizowanej ustawy Prawa zamówień publicznych (Pzp) – obligują do renegocjacji umów długoterminowych w przypadku zmiany płacy minimalnej, stawki VAT, zasad podlegania ubezpieczeniom społecznym lub wysokości składki na ZUS – w przypadku, gdy czynniki te mają wpływ na koszty wykonania zamówienia przez wykonawcę. Taki charakter ma właśnie oskładkowanie umów zleceń, które wejdzie w życie od 1 stycznia 2016 roku – co w istotny sposób przełoży się na rentowność zamówionych usług.

Dlatego konieczne jest zwaloryzowanie dotychczasowych kontraktów długoterminowych do końca 2015 roku, by nie narazić się na ewentualność zerwania umowy i konieczność rozpisania nowego postępowania przetargowego. W takim przypadku zamawiający poniesie bowiem dodatkowe koszty, a kalkulowanie budżetu z uwzględnieniem ozusowania umów zleceń będzie i tak nieuniknione.

Waloryzacja obowiązujących umów to korzystne rozwiązanie dla każdego uczestnika sektora zamówień publicznych. Zamawiający ma wówczas gwarancję kontynuacji zawartego kontraktu i tym samym nie jest narażony na kosztowne przestoje. Co więcej, nie ponosi wydatków związanych z rozpoczęciem nowego postępowania przetargowego. I wreszcie nie musi obawiać się, że zlecenie nie będzie mogło być realizowane chociażby ze względu na trwający czy przedłużający się przetarg.

Pracownicy natomiast nie ponoszą odpowiedzialności za zmiany kosztów spowodowanych nowym prawem i zasad ozusowania umów zleceń. Waloryzacja umów zabezpiecza zatem nie tylko miejsca pracy, ale również interes zatrudnionych i zamawiających.

Rozwiązania wdrożone w nowelizacji ustawy Prawo zamówień publicznych są krokiem milowym przede wszystkim w kontekście bezpieczeństwa na rynku pracy. Poprzednie regulacje powodowały, że to pracownicy i pracodawcy ponosili wszelkie koszty nieprzewidzianych zmian w prawie, a reforma w istotny sposób wpływa na bilansowanie kontraktów dotyczących usług – ich obecna zyskowność oscyluje na poziomie 5%, po 1 stycznia 2016 roku spadnie ona o 10 punktów procentowych i de facto kontrakt będzie generować straty.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA