W Bośni protestują przeciwko nowemu prawu pracy. Związkowcy: "To droga do społeczeństwa niewolników"

Kilka tysięcy osób protestowało w czwartek (30 lipca) w Sarajewie przed parlamentem chorwacko-muzułmańskiej części Bośni i Hercegowiny (BiH), który uchwalił nowy kodeks pracy. Ich zdaniem nowe prawo to droga do "społeczeństwa niewolników".
REKLAMA


Puls HR Puls HR

W Bośni protestują przeciwko nowemu prawu pracy. Związkowcy: "To droga do społeczeństwa niewolników"

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

30 lip 2015 20:35


Manifestujący, którzy żądali, by w redagowaniu kodeksu wzięły udział związki zawodowe, zgromadzili się przed parlamentem podczas debaty nad rządowym projektem, domagając się od deputowanych jego odrzucenia.

"To droga, wiodąca nas prosto do piekła, droga do społeczeństwa złożonego z niewolników" - powiedział prasie wiceszef Unii Niezależnych Związków Zawodowych BiH (SSS) Selvedin Szatorović.

Nowy kodeks przeciwko pracownikom

Związki zawodowe uważają, że zaproponowane rozwiązania ograniczą prawa pracowników i pozwolą pracodawcom na ich łatwiejsze zwalnianie z pracy. Szatorović jeszcze w czerwcu mówił, że nowy kodeks wymierzony jest przeciw pracownikom i skrojony według miary Międzynarodowego Funduszu Walutowego i innych podobnych instytucji.

"Tego kodeksu pracy nie układano dla zatrudnionych. Zrobiono go dla właścicieli i elity politycznej, ponieważ przekształca on nas w niewolników" - powiedział agencji AFP jeden z manifestujących.

Serbia popiera związkowców

Na protest w Sarajewie związkowcy przyjechali autokarami z różnych miast, m.in. z Tuzli i Travnika. Przybyła też związkowa reprezentacja serbskiej części BiH.

Przewodnicząca Związku Zawodowego Republiki Serbskiej Ranka Miszić zadeklarowała, że serbscy związkowcy chcieli w ten sposób zademonstrować poparcie dla związkowców z federacji chorwacko-muzułmańskiej "w obronie praw pracowniczych", które rząd federacji "próbuje całkowicie zniszczyć. Według niej także władze Republiki Serbskiej "mają takie ambicje".

Rząd chorwacko-muzułmańskiej części BiH zapewnia, że nowy kodeks pracy stanowi część unijnego prawa "zaadaptowanego do sytuacji w Bośni i Hercegowinie". Po głosowaniu premier Fadil Novalić zapewnił, że nowy kodeks nie jest "pismem świętym" i można go dopracować - podała agencja Anatolia. Według premiera pierwotnie kodeks miał mieć jeszcze bardziej liberalny charakter, ale rząd "był otwarty na wszelkie uwagi i propozycje związków zawodowych".

Novalić podkreślił, że czwartkowe głosowanie zapoczątkowało reformy.

BiH w 2003 roku został uznana za "potencjalnego kandydata" do wejścia do UE, ale kraj ten nie uzyskał oficjalnie tego statusu z uwagi na polityczne spory między tworzącymi BiH mniejszościami etnicznymi, co utrudnia wprowadzenie reform.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.