Umowy terminowe maksymalnie do 33 miesięcy. Są jednak wyjątki

Ograniczenie możliwości przedłużania umów terminowych ponad 33 miesiące - to główny cel nowelizacji Kodeksu pracy, którą w środę (5 sierpnia) podpisał prezydent Bronisław Komorowski.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Umowy terminowe maksymalnie do 33 miesięcy. Są jednak wyjątki

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

6 sie 2015 8:57


Nowela przewiduje, że łączny okres zatrudnienia na umowy terminowe między tymi samymi stronami nie może być dłuższy niż 33 miesiące. Niezależnie od okresu, liczba tych umów nie będzie mogła przekraczać trzech - czwarta z mocy ustawy stanie się umową na czas nieokreślony. Wcześniej będzie można zawrzeć umowę na okres próbny, nie dłuższy niż 3 miesiące.

Podczas prac nad projektem rząd przyjął okres 33 miesięcy jako kompromis pomiędzy postulatami związków zawodowych - 18 lub 24 miesiące i pracodawców - maksymalnie 48 miesięcy. Posłowie podczas prac w komisji nie zmienili tego okresu.

Wyjątki od limitu

W nowelizacji Kodeksu pracy zapisano też wyjątki od limitu. Chodzi o umowy zawierane na czas określony w celu m.in.: zastępstwa pracownika w czasie jego usprawiedliwionej nieobecności; wykonywania pracy o charakterze dorywczym lub sezonowym; wykonywania pracy przez okres kadencji.

Czytaj też: Ile będą kosztować zmiany w umowach na czas określony?

Nowela daje też prawo pracodawcy przedłużyć umowę "gdy pracodawca wskaże obiektywne przyczyny leżące po jego stronie". O takich dłuższych umowach będzie trzeba jednak informować Państwową Inspekcję Pracy.

Okres wypowiedzenia zależny od okresu zatrudnienia

Po wejściu zmian w życie okres wypowiedzenia umów o pracę na czas określony będzie zależny od czasu zatrudnienia u danego pracodawcy - tak jak jest teraz w przypadku umów o pracę na czas nieokreślony. Przy zatrudnieniu krócej niż 6 miesięcy okres wypowiedzenia miałby wynieść 2 tygodnie, od pół roku do 3 lat - miesiąc, a powyżej 3 lat - 3 miesiące.

Przygotowana przez rząd zmiana ma ograniczyć nieuzasadnione wykorzystywanie przez pracodawców umów na czas określony. Obecnie są one zawierane niejednokrotnie na bardzo długie okresy bez obiektywnego uzasadnienia i pozbawiają pracowników poczucia stabilizacji i bezpieczeństwa - uzasadniał przedłożenie rząd.

W ocenie rządu ustawa będzie stabilizowała sytuację na rynku pracy wraz z innymi zaproponowanymi Sejmowi przez Radę Ministrów zmianami. Ustawa nie eliminuje umów terminowych jako takich z porządku prawnego w Polsce, ale resort pracy podkreślał, że podstawą zatrudnienia powinny być umowy o pracę na czas nieokreślony.

Nowela wejdzie w życie po sześciu miesiącach od jej ogłoszenia.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.