Tusk: projekt PiS spowodowałby wzrost, a nie spadek bezrobocia

Projekt ustawy o Narodowym Programie Zatrudnienia autorstwa PiS "wiązał się raczej z ryzykiem i mógł oznaczać minus milion miejsc pracy, a nie plus milion miejsc pracy" - powiedział w piątek premier Donald Tusk, tłumacząc dlaczego PO zagłosowała za odrzuceniem projektu.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Tusk: projekt PiS spowodowałby wzrost, a nie spadek bezrobocia

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

24 maj 2013 16:26


W piątkowym głosowaniu Sejm odrzucił w pierwszym czytaniu przygotowany przez PiS projekt ustawy o Narodowym Programie Zatrudnienia. Przeciwko projektowi opowiedzieli się m.in. wszyscy posłowie PO (199 osób) biorący udział w głosowaniu.

Premier był pytany podczas konferencji prasowej po głosowaniach, dlaczego PO była przeciwna projektowi skoro on sam mówił w środę w Brukseli, że zlecił analizę propozycji PiS, aby "wyciągnąć wszystko, co sensowne i adaptować". Jak argumentował, "dobry pomysł nie może mieć barwy partyjnej, tylko będzie zaakceptowany bez zbędnej dyskusji".

Szef rządu odpowiedział, że w Brukseli mówił o tym, że każdy projekt dotyczący walki z bezrobociem warto wspierać, ale pod warunkiem, że znajdą się w nim dobre i sensowne rzeczy, które pozwolą na skuteczną walkę z bezrobociem.

Tusk zaznaczył, że w opinii ekspertów, posłów PO, ministra pracy Władysława Kosiniaka-Kamysza, propozycja PiS nie jest projektem, który może skutecznie sprzyjać tej walce. "Kiedy analizowaliśmy zapisy tego projektu, jeszcze wczoraj i dziś rano o tym dyskutowaliśmy, to istnieje realne ryzyko, że główna istota tego projektu, jaką jest podniesienie, tak czy inaczej i to dość radykalne, kosztów pracy, wydaje się dziś najgorszym a nie najlepszym pomysłem" - oświadczył premier.

Według niego analizując sytuację na rynku pracy w Polsce i w innych krajach europejskich, a także analizując różne pomysły dotyczące walki z bezrobociem, które pojawiają się w Europie i w Polsce, "to z całą pewnością szczególnie w czasie kryzysu dwa pomysły nie są do zaakceptowania".

"Pierwszy - duże wydatki z budżetu państwa wtedy, kiedy widać wyraźnie, że trzeba raczej bardzo oszczędnie i odpowiedzialnie dysponować pieniędzmi publicznymi. I drugi - wyraźne podnoszenie kosztów pracy albo usztywnianie rynku pracy na przykład poprzez regulacje kodeksu pracy" - przekonywał szef rządu. Zdaniem premiera tego typu myślenie jest bardzo niebezpieczne dla rynku pracy.

Tusk przyznał, że dotychczasowe starania i działania rządu w sprawie przeciwdziałania bezrobociu "przynoszą efekt o wiele za słaby, żeby ludzie mieli z tego powodu satysfakcję".

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.