Trudno połączyć opiekę nad osobami niesamodzielnymi z pracą zawodową

- Polacy powinni mieć możliwość wyboru świadczeń i usług, które byłyby dopasowane do zróżnicowanej sytuacji rodzin opiekujących się osobami niesamodzielnymi; obecnie brak dobrej oferty dla tych, którzy chcą łączyć pracę zawodową z opieką - uważa senator Mieczysław Augustyn.

REKLAMA
Puls HR Puls HR

Trudno połączyć opiekę nad osobami niesamodzielnymi z pracą zawodową

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

6 lut 2015 9:40


Augustyn jest autorem projektu ustawy o pomocy osobom niesamodzielnym. Prace nad projektem trwają już od kilku lat, wciąż nie trafił on jeszcze pod obrady Sejmu.

Zdaniem Augustyna Polacy powinni mieć możliwość realnego wyboru z szerokiej palety świadczeń i usług, które byłyby dopasowane do bardzo zróżnicowanej sytuacji rodzin opiekujących się osobami niesamodzielnymi. W jego opinii brakuje dziś dobrej oferty dla tych, którzy próbują łączyć pracę zawodową z opieką. Częściowo w rozwiązaniu tego problemu pomoże rządowy program Senior-WIGOR (ma on pomóc samorządom w tworzeniu dziennych ośrodków opieki), jednak - jak podkreślił senator - dla wielu rodzin pierwszym wyborem będzie zapewnienie opieki w domu, również poprzez korzystanie z opieki zewnętrznej, w czym pomóc mają rozwiązania zawarte w projekcie.

"My w tej ustawie pierwszy raz podejmujemy próbę rozdzielenia tego, co w opiece medyczne, od tego - co opiekuńcze. Nie robimy tego w ten sposób, że dyktujemy w służbie zdrowia, co do niej należy, ale mówiąc jednoznacznie, co jest usługą opiekuńczą, tym samym rysujemy tę granicę. (...) Wydaje się, że w pomocy osobom niesamodzielnym opieka odgrywać będzie zdecydowanie większą rolę aniżeli leczenie" - ocenia Augustyn. Podkreśla jednocześnie, że w pierwszej kolejności należy jednak podejmować leczenie i walkę o zdrowie chorych.

W opinii prof. Piotra Błędowskiego ze Szkoły Głównej Handlowej obecnie najbardziej brakuje koncepcji spójnej i kompleksowej opieki długoterminowej, w której będzie miejsce zarówno dla aspektów medycznych, jak i socjalnych. Jego zdaniem potrzeba też odpowiedniego systemu finasowania takiej opieki, a za najbardziej realny uznał system, w którym część obowiązków na zasadzie solidarności społecznej będzie finansowana przez państwo, a część przez fundusz ubezpieczeniowy.

Prezeska Krajowego Instytutu Gospodarki Senioralnej Marzena Rudnicka zwraca uwagę, że w związku z liczną emigracją młodych brakuje osób, które mogłyby opiekować się osobami starszymi. Jej zdaniem można już mówić o "sieroctwie seniorów", którzy najpierw pozbawiani są wsparcia mentalnego i wykluczani ze społeczeństwa przez to, że nie mają bieżącego kontaktu ze swoimi dziećmi, a później brakuje im również opieki.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA