TK o podwyższeniu wieku emerytalnego

W środę Trybunał Konstytucyjny ponownie zajmie się zaskarżonymi przepisami o podwyższeniu wieku emerytalnego. We wtorek podczas 4-godzinnej rozprawy TK wysłuchał wnioskodawców, opinii Sejmu i prokuratora generalnego. Nie skończyła się jeszcze faza pytań do stron.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

TK o podwyższeniu wieku emerytalnego

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

6 maj 2014 19:42


Nie wiadomo, czy TK wyda w środę wyrok - ogłosi to dopiero po zakończeniu zadawania pytań przez wszystkich sędziów. Trybunał orzeka w pełnym składzie; przewodniczy prezes prof. Andrzej Rzepliński. 

Nowelizacja ustawy z maja 2012 r. podniosła do 67 lat wiek przechodzenia na emeryturę kobiet i mężczyzn. Przed zmianami kobiety miało prawo do emerytury po osiągnięciu 60. roku życia, a mężczyźni - 65. Od 2013 r., zgodnie z zaskarżoną ustawą, wiek emerytalny wzrasta co kwartał o miesiąc - dla mężczyzn będzie wynosił 67 lat w 2020 r., a dla kobiet - w 2040 r.

Autorzy skarg - Solidarność, PiS oraz OPZZ - podtrzymali we wtorek swoje wnioski o stwierdzenie, że podwyższenie wieku emerytalnego jest niezgodne z konstytucją. Przepisom zarzucono m.in. naruszenie zasady zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa.

Uzasadniając we wtorek skargę "S", prof. Marcin Zieleniecki powiedział, że dane statystyczne wskazują, iż wydłużaniu się przeciętnej długości życia Polaków towarzyszy skracanie się długości życia "w dobrym zdrowiu".

Dodał, że jeśli TK uznałby, iż można ujednolicić wiek emerytalny dla mężczyzn i kobiet, to według "S" nie byłoby wtedy podstaw do różnicowania prawa do emerytury częściowej dla mężczyzn i kobiet; dla mężczyzn jest to 65 lat, dla kobiet 62 lata. Związek uznaje emerytury częściowe za szkodliwe, głównie dla sytuacji kobiet, bo - według Zielenieckiego - na rynku powstanie presja, by po ukończeniu 62. roku życia odchodziły one z pracy.

Prof. Józefa Hrynkiewicz występując w imieniu posłów PiS oświadczyła, że wydłużenie wieku emerytalnego wykracza poza normy "obowiązujące w krajach cywilizowanych", a ustawę przyjęto bez dialogu społecznego. Poparła argumenty Solidarności co do emerytur częściowych. Powołała się na wyliczenia, że w większych miastach żyje się dłużej niż w mniejszych ośrodkach; dłużej żyją też ludzie lepiej wykształceni. Podkreśliła, że w Polsce nie pracuje jedna trzecia osób po 50-tce.

Radca prawny OPZZ Andrzej Strębski mówił, iż podniesienie wieku emerytalnego zaskoczyło pracowników i naruszyło ich plany życia na ostatnie lata. Według niego częściowa emerytura mogłaby być niższa od dopuszczalnej najniższej emerytury. Dodał, że lepsza od nowelizacji ustawy o emeryturach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych byłaby całkowicie nowa ustawa.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.