Sylwester Latkowski o sprawie Kamila Durczoka: Nie odpuścimy tematu molestowania i mobbingu

Sylwester Latkowski, redaktor naczelny "Wprost" tłumaczy, dlaczego redakcja zajęła się prywatnym życiem Kamila Durczoka. Zapowiada też dalsze publikacje o stylu życia i pracy gwiazdy TVN.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Sylwester Latkowski o sprawie Kamila Durczoka: Nie odpuścimy tematu molestowania i mobbingu

PODZIEL SIĘ


Autor: dyma

16 lut 2015 22:07


W poniedziałkowym Wprost ukazał się artykuł pt. Ciemna strona Kamila Durczoka, który ma być pierwszą odsłoną dziennikarskiego śledztwa przeprowadzonego przez tygodnik. W materiale opisany został apartament na warszawskim Mokotowie, w którym mieszkać miała 29-letnia znajoma szefa Faktów TVN. Cytaty przytoczone przez "Wprost" świadczyć mają o dziwnych rozrywkach i stylu życia jednego z najpopularniejszych polskich dziennikarzy. O cyklu publikacji "Wprost" na temat stylu życia i pracy Kamila Durczoka pisaliśmy tutaj.

Sylwester Latkowski, redaktor naczelny "Wprost", przesłał do nas oświadczenie, w którym tłumaczy dlaczego jego redakcja zajęła się prywatnym życiem Durczoka.

- Dlaczego zajęliśmy się sprawą Kamila Durczoka i jego zachowań? Nie interesuje nas, kto ma z kim romans, kto z kim sypia i czy przypina się do łóżka kajdankami. To prywatne sprawy. Jeśli jednak w grę wchodzą biały proszek i interwencje policji, zaczyna się inna rozmowa. Nie mówimy o rockmanie, tylko o człowieku, który niemal codziennie z telewizora mówi, jak żyć. Durczok kieruje zespołem „Faktów”, które oglądają miliony widzów. Rozmawia z najważniejszymi ludźmi w państwie. Ocenia i piętnuje dwulicowość, wydaje werdykty dotyczące innych osób, komentuje najważniejsze wydarzenia. Przez lata stał się autorytetem dla wielu młodych dziennikarzy. Obowiązują go nieco inne standardy niż gwiazdy rocka. Nasze środowisko, środowisko mediów, obowiązują pewne reguły. To może niektórych boleć, bo najwyraźniej poczuli się nietykalni. Wolno im więcej, bo są celebrytami, bo są lepsi, mądrzejsi, bogatsi, bardziej wpływowi? Nie ma na to naszej zgody. Od wielu tygodni prowadzimy dziennikarskie śledztwo dotyczące molestowania i mobbingu. Zebraliśmy pokaźny materiał, który będziemy sukcesywnie publikować - czytamy w oświadczeniu.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

2 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

telewidz 2015-02-17 05:56:37

Nareszcie ktoś powie prawdę o tym bufonie.Powinien wylecieć z telewizji na zbity p.sk.

pixidexi 2015-02-17 00:20:38

pewnie nie zaprosił kogoś na impreze i się poskarżyli w gazecie. to jego sprawa co robi i niech wciąga ile chce kiedyś go złapią. zazdrość zawiść jest domeną ludzi niedowartościowanych z niską samooceną i bez przyjaciół.

REKLAMA