Strajk w Biedronce ma niezwykły podtekst. To samo irytuje Niemców w Amazonie

Dziś (2 maja) strajk w sklepach Biedronka, Tesco, Kaufland, Auchan, Decathlon, Dino, Makro i Polomarket. Nas szczególnie zainteresował jeden z wątków protestu. Firmy imają się coraz bardziej wyrafinowanych sposobów wypracowania 100 proc. frekwencji pracowników. M.in. przeciwko temu protestują dziś w Biedronce. Innymi słowy strajk w Biedronce to także walka o swobodę korzystania z L4. Co ciekawe u Portugalczyków z Jeronimo Martins nie mają wcale najgorzej: Amazon w Niemczech uzależnia indywidualne premie od frekwencji... całego zespołu.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Strajk w Biedronce ma niezwykły podtekst. To samo irytuje Niemców w Amazonie

PODZIEL SIĘ


Autor: Gabriel Paździor

www.pulshr.pl

2 maj 2017 7:03


• Jednym z powodów protestu 2 maja w sieci handlowej Biedronka jest polityka pracodawcy w tzw. premiach frekwencyjnych, to 350 zł wypłacanych za obecność w pracy.

• Takie rozwiązania nie są niczym nowym, ale trend w krajach zachodnich pokazuje, że pracodawcy chcą wykorzystać je coraz bardziej kontrowersyjnie. Amazon w Niemczech wprowadził w nich kryterium grupowe. 

• Monika Smulewicz z Grant Thornton przekonuje, że nie można patrzeć na takie rozwiązania jak na patologię, bo to właśnie nadużyciom mają one przeciwdziałać.

• Polacy korzystają z chorobowego coraz częściej, co pokazują wyniki badań. 

*****

Polskim handlem od dłuższego czasu rządzi strach przed strajkiem włoskim w sieciach handlowych. Wszystko wskazuje na to, że dziś (2 maja) pracownicy takich sieci jak: Biedronka, Auchan, Tesco, czy Decathlon zastrajkują. W przypadku sieci należącej do Jeronimo Martins jest to nie tylko sprzeciw wobec złego traktowania i niskich płac, ale i polityki tzw. dodatków frekwencyjnych.

W Biedronce część premii płacona pracownikom jest uzależniona od wykorzystania urlopu chorobowego. 350 zł z kwoty płaconej w sieci handlowej to dodatek uzależniony od chorobowego. Bazowa płaca wynosi 2450 zł (ta suma uwzględnia dodatek). Pracownik, by go otrzymać powinien w danym miesiącu nie korzystać z L4 i regularne przychodzić do pracy.

W Polsce Prawo pracy definiuje, że za okres chorobowy przysługuje 80 proc. wynagrodzenia, w przypadku tzw. zasiłku szpitalnego 70 proc.

Nic nowego? Nie do końca

Warto zaznaczyć, że praktyka o której mówimy jest częsta, a jak zapewnia nas Monika Smulewicz z Grant Thornton pojawia się tym częściej, im bardziej praca w danej firmie jest obarczona ryzykiem częstych zwolnień lekarskich.

Strajk 2 maja w Biedronce ma przybrać format włoski, co znaczy skrupulatne, i często uciążliwe dla klienta, wykonywanie obowiązków, źródło: wikimedia.org/CC BY-SA 3.0 Strajk 2 maja w Biedronce ma przybrać format włoski, co znaczy skrupulatne, i często uciążliwe dla klienta, wykonywanie obowiązków, źródło: wikimedia.org/CC BY-SA 3.0
CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

3 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

POPIS 2017-05-22 12:41:20

Wszyscy jesteśmy niewolnikami xydowskiej finansjery.

Lelek Brat 2017-05-16 13:40:04

Do Lelek Kozodój: Po Twoim tekście od razu widać, że jesteś niedouczonym hejterem albo kolegą kolegów Tuska, który w białych rękawiczkach przywrócił NIEWOLNICTWO w Polsce i "zrobił dobrze" Niemcom oraz pozostałym wyzyskiwaczom działającym tudzież. Być może jesteś tylko Ich drobnym pociotkiem, który nie musi tak harować jak Ci ludzie w tych wszystkich supermarketach z zachodnim kapitałem. Ciekawe, jak będziecie "śpiewać", kiedy powstaną Polskie supermarkety i zabiorą wam wszystkich pracowników, którymi tak butnie pogardzacie, ośle.

Lelek Kozodój 2017-05-02 10:14:24

"Naturalne jest, że firmy starają się maksymalizować zaangażowanie pracowników. Ideą dodatków jest więc usprawnienie, a nie wyzysk." Język, mowa są tak elastyczne, a granice polaryzacji znaczeń i rozumienia nie stanowią żadnej bariery. Dlatego przy gebelsowskich predyspozycjach każdą sytuację można ubrać w piękne słowa i można zinterpretować dla własnych korzyści, i interesu. To jest właśnie klucz interpretacji - interes. Pozdrawiam.