Straciły pracę w Tesco, bo jadły wędliny. Każda kilogram tygodniowo

Pięć pracownic działu mięsnego Tesco w Nowym Sączu zostało zwolnionych dyscyplinarnie, ponieważ w trakcie pracy zjadały wędliny. Tyle tylko, że należało to do ich obowiązków...

REKLAMA
Puls HR Puls HR

Straciły pracę w Tesco, bo jadły wędliny. Każda kilogram tygodniowo

PODZIEL SIĘ


Autor: jm

25 sie 2014 9:13


Jak informuje "Gazeta Krakowska", Tesco zarzuciło zwolnionym kobietom, że tygodniowo zjadały po kilogramie wędlin i serów, wartych 6 tys. zł. Jednak jak twierdzą pracownice - degustacje wędlin (aby wiedzieć co polecać klientom) były od zawsze normalną praktyką w firmie.

- Tak też robiłam przez trzy lata i nikt nie zwrócił mi, czy moim koleżankom, na to uwagi - mówi dla "GW" pani Iwona, jedna z pięciu kobiet, które straciły pracę. Podkreśla, że także klienci nieraz życzyli sobie, aby dać im kawalątek wędliny do spróbowania. - Mamy wrażenie, że szukano haczyka, żeby się nas pozbyć - dodaje.

Czytaj też: Pracownicy Tesco będą więcej zarabiać. Jest decyzja zarządu

Jak podaje gazeta, na miejsce zwolnionych kobiet firma zatrudniła błyskawicznie osoby na niepełny etat, czyli tańszych pracowników. Poza tym, gdyby firma rozwiązała umowę z pracownicami za porozumieniem stron, to należałyby im się trzymiesięczne odprawy. Osobie zwolnionej dyscyplinarnie nie przysługuje nic.

Kobiety skierują sprawę do sądu pracy. Chcą uznania zwolnienia za bezprawne i odszkodowania z tego tytułu w wysokości trzykrotności miesięcznego wynagrodzenia.

Tymczasem Tesco stoi na stanowisku, że jedynym powodem zwolnienia dyscyplinarnego pięciu kobiet było działanie na szkodę pracodawcy i narażanie go na znaczące straty, które wielokrotnie przewyższały skalę degustacji.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA