Środowiska kupieckie apelują, by nie ograniczać czasu pracy sklepów w Radomiu

Środowiska kupieckie apelują do radnych z Radomia, by nie wprowadzali zmian w czasie pracy sklepów w niedziele, czego - jak pokazały konsultacje społeczne - chce ponad połowa mieszkańców, którzy wypełnili ankiety. Radni podejmą decyzję w kwietniu.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Środowiska kupieckie apelują, by nie ograniczać czasu pracy sklepów w Radomiu

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

28 mar 2014 19:39


W zorganizowanych przez miasto konsultacjach wzięło udział blisko 9 tys. osób. Ponad 48 proc. było za wprowadzeniem całkowitego zakazu handlu w niedziele, a 41 proc. liczy, że sklepy w te dni będą otwarte. Ok. 2,6 proc. popiera ograniczenie godzin pracy sklepów.

W piątek do radomskich radnych zaapelował o nieograniczanie czasu pracy placówek handlowych prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji (POHiD) Maria Andrzej Faliński. POHiD zrzesza sieci handlowe, m.in. Auchan, Carrefour, Tesco, Metro (Real, Media Markt, Makro Cash&Carry, Saturn), Lidl, Kaufland, Pepco, Selgros, Galec (Leclerc), Żabka Polska.

Czytaj też: Większość mieszkańców Radomia za zakazem handlu w niedziele

Przewodniczący Rady Miejskiej w Radomiu Dariusz Wójcik powiedział PAP, że na początku przyszłego tygodnia klub radnych PiS (mający większość w radzie) zajmie wspólne stanowisko w tej sprawie. Jego zdaniem lepiej byłoby jednak, gdyby tego typu rozwiązania przyjął Sejm i dotyczyłyby one całego kraju. Wójcik zapowiedział, że o wynikach konsultacji radni rozmawiać będą na kwietniowej sesji.

Według prezesa POHiD skutki wprowadzenia zakazu handlu w niedzielę będą odczuwalne przez cały sektor handlu w Radomiu, rynek pracy oraz przez dostawców i usługodawców, pracujących dla handlu, głównie wielkopowierzchniowego i centrów handlowych.

W ocenie Falińskiego, ograniczenie handlu we wszystkie niedziele pociągnie za sobą spadek obrotów od 4 do 10 proc. (a w centrach handlowych nawet 25 proc.) i potrzebę kompensacji strat. "Spowoduje to pogorszenie warunków zatrudnienia i redukcję etatów o ok. 10 proc., co oznacza likwidację ok. 1000 miejsc pracy w Radomiu" - zaznaczył prezes POHiD.

Z opinią POHiD nie zgadza się jeden z pomysłodawców wprowadzenia ograniczeń - Jarosław Kowalik. "Z wyniku konsultacji można wnioskować, że społeczeństwo zorientowało się, iż przedstawiane przez niektórych handlowców argumenty przeciwko ograniczeniom czasu pracy sklepów, to zwykłe mydlenie oczu" - powiedział PAP Kowalik. W jego ocenie, w przypadku ograniczeń, nie ma ani groźby spadku obrotów, ani redukcji etatów.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA