Skandal w Norwegii: mobbing na polskich pracownikach?

Dokładnie chodzi o czternastu Polaków, którzy zostali zatrudnieni do generalnego remontu sklepu Zara przy ulicy handlowej Bogstadsveien w stolicy Norwegii. Norweski inspektor pracy, Erick Beck, który odwiedził sklep w zeszłą środę stwierdził, że to jeden z najpoważniejszych przypadków, z jakim do tej pory mieli do czynienia.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Skandal w Norwegii: mobbing na polskich pracownikach?

PODZIEL SIĘ


Autor: Przegląd prasy/Gazeta Wyborcza

23 lip 2013 8:47


O tym w jakich warunkach pracowali polscy pracownicy (wraz z sześcioma Hiszpanami i pięcioma Portugalczykami) informuje "Gazeta Wyborcza". Przede wszystkim pracowali za dużo - po ponad 10 godzin dziennie każdego dnia, dostawali zaledwie 1/4 minimalnej pensji, nie dostawali wynagrodzenia za nadgodziny i nie mieli wyrobionych norweskich dowodów pracy, co jest obowiązkiem pracodawcy.

Jak podaje "GW" o sprawie norweską inspekcję pracy poinformowało dwóch Polaków po tym, jak pracodawca zaczął utrudniać pracownikom wykonywanie swoich obowiązków - zamknął dwie z trzech toalet, uniemożliwił korzystanie z windy przy przenoszeniu materiałów budowlanych, zamknął pomieszczenia socjalne (więc pracownicy nie mieli dostępu do jedzenia i picia), a nawet okna - w pomieszczeniach było bardzo dużo kurzu.

Jak podaje "GW", Inditex - inwestor i zatrudniający polskich robotników ma zwrócić Polakom wszystkie pieniądze za przepracowane godziny i nadgodziny z wyrównaniem do minimalnej norweskiej pensji dla niewykwalifikowanej osoby.

Oznacza to, że zamiast pięć euro na godzinę, powinni dostać minimum cztery razy tyle.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA