Sejm za zmianami w Kodeksie pracy. Koniec syndromu pierwszej dniówki

Wszystkie kluby sejmowe opowiedziały się w czwartek (31 marca) za dalszymi pracami nad projektem zmian w Kodeksie pracy. Jego celem jest ograniczenie nielegalnego zatrudnienia w Polsce poprzez likwidację tzw. syndromu pierwszej dniówki.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Sejm za zmianami w Kodeksie pracy. Koniec syndromu pierwszej dniówki

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

31 mar 2016 19:40


Po zmianach w Kodeksie każdy pracujący będzie musiał mieć umowę na piśmie, albo na piśmie potwierdzone jej warunki, co będzie jednoznaczne dla służb kontrolujących zatrudnienie. Projekt przewiduje też sankcje dla pracodawcy za brak pisemnego potwierdzenia pracownikowi jego umowy o pracę - za naruszenie przepisów wymierzana byłaby grzywna.

Wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Stanisław Szwed powiedział, że projekt zmierza do ograniczenia tzw. syndromu pierwszej dniówki, polegającego na zatrudnianiu pracowników nielegalnie bez pisemnej umowy o pracę.

- Obecnie kodeks pracy nakazuje zawierać umowę o pracy na piśmie, jeżeli jednak nie została ona zawarta z zachowaniem takiej formy, tylko ustnie lub w sposób dorozumiany, to pracodawca powinien potwierdzić pracownikowi na piśmie ustalanie co do podstawowych warunków zatrudnienia - zaznaczył Szwed. Dodał, że to potwierdzenie powinno zostać dostarczone pracownikowi najpóźniej w dniu rozpoczęcia przez niego pracy.

Koniec z nielegalnym zatrudnieniem?

Jak zauważył, według Inspekcji Pracy obecny stan pracy służy nielegalnemu zatrudnianiu pracowników, bo w razie kontroli inspektora pracy regułą jest tłumaczenie pracodawcy, iż pracownicy nie posiadają jeszcze umów o pracę, ponieważ jest to ich pierwszy dzień pracy.

Według wiceministra nielegalne zatrudnianie jest nie tylko niekorzystne dla samych pracowników, ale też pracodawców zatrudniających pracowników legalnie, ponieważ mają oni wyższe koszty pracy i są mniej konkurencyjni niż nieuczciwi pracodawcy. Jest to też - jak podkreślił - niekorzystne dla budżetu państwa.

Wszystkie kluby są "za"

Poparcie dla projektu zapowiedziała Barbara Bartuś (PiS). Jak zauważyła obecnie część pracodawców bezkarnie zatrudnia w sposób nielegalny pracowników i stąd potrzeba zmiany.

- W ciągu 7 lat inspekcja pracy skontrolowała 146 tys. podmiotów pod kątem legalność zatrudnienia. Naruszenie przepisów stwierdzono u co drugiego pracodawcy - powiedziała. Wniosła też o skierowanie projektu do dalszych pracy w komisji nadzwyczajnej ds. zmian w kodyfikacjach.

Izabela Katarzyna Mrzygłocka (PO) zapowiedziała, że jej klub popiera każde działanie zwalczające szarą strefę. Jak dodała Platforma ma jednak uwagi do projektu. - Jeśli chodzi o konkretne działanie doraźne zaproponowane przez rząd, zdaniem PO należy poddać te propozycję dalszej dyskusji. Dlatego wnosimy o skierowanie projektu do dalszych prac w komisji - podkreśliła.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Wiesiek 2016-04-03 11:13:07

Odsunięci od żłoba ( PO i PSL) po latach popierania wyzysku ludzi pracy nagle stali dobrzy.