Rząd przyjął projekt ustawy o ochronie miejsc pracy

Dzięki niemu pracę może zachować nawet 60 tys. pracowników - szacuje Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Rząd przyjął projekt ustawy o ochronie miejsc pracy

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

22 maj 2013 10:21


Cel ustawy: w okresie spowolnienia gospodarczego uratować jak najwięcej etatów. Przedsiębiorstwa, które popadły w tarapaty będą mogły liczyć na pomoc państwa. Dostaną dopłaty do tzw. postojowego. Co to takiego? Przy spadku obrotów już o 15 proc. państwo dopłaci pracodawcom do pensji pracowników.

Dopłaty wyniosą połowę pensji minimalnej, czyli tyle ile wynosi obecnie wysokość zasiłku dla osób bezrobotnych - 794 zł. Resztę zapłaci pracodawca.

- Zamiast wypłacać zasiłki osobom tracącym pracę, lepiej przez pewien czas dopłacić pracodawcom do ich wynagrodzeń i utrzymać zatrudnienie.

Dzięki temu ludzie będą mieli pracę i nie zasilą grona bezrobotnych - tłumaczy minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz. Początkowo progiem uprawniającym do pomocy miał być 20 proc. spadek obrotów.

W czasie konsultacji społecznych minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz zdecydował, że limit zostanie obniżony do 15 proc., tak aby z rozwiązania antykryzysowego mogło skorzystać jak najwięcej firm. Przedsiębiorcy będą mogli składać wnioski o dopłaty u marszałków województw. Odpowiedź dostaną najpóźniej w ciągu 7 dni. Środki na dopłaty do wynagrodzeń będą pochodzić z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych i Funduszu Pracy.

Rząd zarezerwował na ten cel ponad 500 mln zł. W projekcie ustawy znalazły się sprawdzone rozwiązania z ustawy antykryzysowej obowiązującej w latach 2009-2011, które poparli partnerzy społeczni - zarówno związkowcy, jaki pracodawcy. Wtedy z tego rozwiązania skorzystało 7,2 tys. osób.

Wypłacono im 7,9 mln zł. W porównaniu do ustawy obowiązującej w latach 2009-2011 Ministerstwo Pracy zdecydowało się na uproszenie formalności - m.in. prostsza jest definicja spadku dochodów, a firma nie musi przedstawiać programu naprawczego i ubiegać się o status przedsiębiorstwa w tzw. trudnej sytuacji ekonomicznej.

Projekt ustawy o ochronie miejsc to cześć szerszego programu Ministerstwa Pracy, którego celem jest powstrzymanie wzrostu bezrobocia w czasie spowolnienia gospodarczego.

Składa się na niego m.in. zmiany w Kodeksie Pracy uelastyczniające czas pracy. Przyjęty już przez rząd projekt zakłada możliwość wydłużenia czasu pracy w przedsiębiorstwie do maksymalnie 12 miesięcy i wprowadzenie ruchomego czasu pracy. Co to oznacza w praktyce? Gdy nastąpi spadek zamówień, pracodawca puści pracowników wcześniej do domu, a gdy będzie więcej pracy, zostaną oni pracować dłużej.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.