Rynek pracy a równość płci

Pojęcie równości płci nadal budzi wiele kontrowersji, a czasem i niezgody. Dyskryminacja ma miejsce nie tylko z powodu płci, ale również wieku i planów posiadania dzieci. W odpowiedzi na ten problem powstało Partnerstwo „Gender check! Rynek pracy, polityka społeczna a równość płci".
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Rynek pracy a równość płci

PODZIEL SIĘ


Autor: ang

5 wrz 2013 11:09


Płeć możemy postrzegać nie tylko w kontekście biologicznym, ale także w kontekście kulturowym (gender). W tradycyjnym rozumieniu płeć sprowadza się do prostego podziału - na kobiety i mężczyzn. Natomiast płeć kulturowa traktuje to zagadnienie szerzej i odnosi się do relacji społecznych. Gender ma wpływ na postawy, stereotypy i uprzedzenia, które funkcjonują w społeczeństwie.

Dyskryminacja kobiet na rynku pracy często pojawia się już w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej. Pracodawcy zadają osobiste pytania dotyczące np. małżeństwa i posiadania dzieci. W taki sposób chcą przewidzieć, czy przyszła pracownica nie pójdzie na urlop macierzyński lub wychowawczy zaraz po zatrudnieniu.

Dyskryminacja przejawia się również w zarobkach. Wiele badań wskazuje na to, że za tę samą pracę kobiety dostają mniejsze wynagrodzenie niż mężczyźni. „Gender check! Rynek pracy, polityka społeczna a równość płci" zostało zainicjowane przez Program Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju (UNDP) oraz Stowarzyszenie Homo Faber.

Kolejnymi partnerami, którzy dołączyli do Partnerstwa byli Fundacja Feminoteka, Fundacja MaMa oraz Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego. Głównym celem inicjatywy była walka z dyskryminacją i współpraca podmiotów działających na rzecz ekonomii społecznej i równość płci na rynku pracy.

Stereotypy dotyczące ról społecznych

Pomimo tzw. standardu minimum, czyli obowiązku przestrzegania równości szans ze względu na płeć, wiele realizowanych projektów ze środków Unii Europejskiej pozostaje obojętnych na ten problem.

Skutkiem tego może być niewystarczające wsparcie zainteresowanych osób.

- Jest to szczególnie istotne w przypadku aktywizacji zawodowej i społecznej. Często zdarza się, że oferta szkoleniowa, jest niedostępna dla osób objętych projektem ze względu na miejsce realizacji. Z kolei ekonomia społeczna jako formą wsparcia dla osób w najtrudniejszej sytuacji na rynku pracy, w niektórych przypadkach niedostatecznie uwzględnia ich zróżnicowane szanse i możliwości - tłumaczy Anna Szadkowska-Ciężka, koordynatorka Regionalnego Centrum Ekonomii Społecznej w Lublinie.

Osoby mające różne problemy, zbiorczo nazywa się „zagrożonymi wykluczeniem społecznym". Projekty realizowane przez Ośrodki Wsparcia Ekonomii Społecznej (OWES) niestety czasem, w sposób niezamierzony utrwalają stereotypy dotyczące ról społecznych kobiet i mężczyzn.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA