Rada Dialogu Społecznego ma już dwa lata. Jak członkowie Rady oceniają jej pracę?

Mijają dwa lata od powstania Rady Dialogu Społecznego. 24 lipca 2015 r. Sejm przyjął poprawki Senatu do ustawy o Radzie Dialogu Społecznego i innych instytucjach dialogu społecznego, którą 3 sierpnia tego samego roku podpisał prezydent Bronisław Komorowski. Postanowiliśmy zapytać członków RDS (wiceministra pracy Stanisława Szweda, Henrykę Bochniarz z Konfederacji Lewiatan, Dorotę Gardias z FZZ, Jana Guza z OPZZ, Piotra Dudę z NSZZ "Solidarność", Jerzego Bartnika ze Związku Rzemiosła Polskiego, Zbigniewa Żurka z BCC i Arkadiusza Pączkę z Pracodawców RP), jak oceniają dotychczasową pracę RDS i dialog społeczny.

Autor: Justyna Koc 3 sie 2017 7:30

REKLAMA

– Początek funkcjonowania Rady Dialogu Społecznego był optymistyczny. Po wprowadzeniu szeregu zmian, mieliśmy szansę na odbudowę dialogu i dostosowanie go do nowych czasów. Dzisiaj natomiast odnoszę wrażenie, że zatrzymaliśmy się. Głównym powodem jest mała skuteczność po stronie osób rządzących, które próbują się wymknąć opiniom RDS w sprawach trudnych. Widać to w liczbie osób uczestniczących w komisjach czy zespołach. Początkowo pojawiał się pełny skład przedstawicieli rządu. Po pewnym czasie wysyłano osoby w zastępstwie, a jak wiadomo, ustawa wyraźnie wskazuje na obowiązkową obecność ministra konstytucyjnego. Dla przykładu, na ostatnim posiedzeniu mieliśmy dwóch ministrów konstytucyjnych z RDS. W tej chwili tak to wygląda. Musimy to zmienić, ponieważ zmierza to w niebezpieczną stronę. Istotne dla nas regulacje, potwierdzone eksperckimi opiniami, przechodzą obok. Jeśli nadal będziemy unikali konfrontacji osób rządzących z tymi opiniami, będziemy mieli chaos. Ważne są chęci rozmowy. Być może nie mamy racji, jednak musimy o tym rozmawiać. Dla mnie dialog ma ogromną wartość. Musimy podejść do tego tematu jeszcze poważniej – dotyczy to wszystkich stron. Chciałbym podkreślić, że nie odnoszę partnerów społecznych przeciwko rządowi. Na jednym z ostatnich posiedzeń zabrakło przedstawiciela pracodawców. Na spotkanie przyjechało 100 osób, ale jego nieobecność uniemożliwiła wypracowanie wspólnego stanowiska.

Z drugiej strony nie umiemy się wyzbyć podziałów politycznych, a niestety jest to rzecz paraliżująca dialog. Musimy więc włożyć jeszcze więcej wysiłku i pochylić się nad merytoryczną stroną naszej współpracy – tłumaczy Jerzy Bartnik, prezes Związku Rzemiosła Polskiego, wiceprzewodniczący Rady Dialogu Społecznego. (Fot. ZRP)


Puls HR Puls HR

Rada Dialogu Społecznego ma już dwa lata. Jak członkowie Rady oceniają jej pracę?


REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.