Przewoźnicy protestowali ws. niemieckiej płacy minimalnej

W poniedziałek (23 marca) przewoźnicy drogowi protestowali w całym kraju przeciw niemieckim przepisom o płacy minimalnej, które ich zdaniem łamią zasadę unijnego wolnego rynku.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Przewoźnicy protestowali ws. niemieckiej płacy minimalnej

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

23 mar 2015 18:57


W Niemczech od 1 stycznia 2015 r. obowiązuje ustawa o płacy minimalnej. W myśl nowego prawa, niemiecka stawka minimalna - 8,5 euro - ma dotyczyć zarówno Niemców jak i obywateli innych państw, pracujących na terenie Niemiec.

"Chcemy zwrócić uwagę naszego rządu na problemy polskiego transportu. Rząd wprawdzie interweniował w naszej sprawie, ale bezskutecznie, a sytuacja się pogarsza. To, co teraz się dzieje, jeśli chodzi o płacę minimalną w Niemczech, którą muszą stosować polscy przewoźnicy, którzy wysyłają swoich kierowców na terytorium Niemiec, może za jakiś czas te przedsiębiorstwa doprowadzić do upadku. Niemcy nie ukrywają, że ich działania służą walce z - jak oni twierdzą - dumpingiem socjalnym. My uznajemy te działania za niedopuszczalny w Unii Europejskiej neoprotekcjonizm" - powiedziała PAP rzeczniczka prasowa Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce Anna Wrona.

Podkreśliła, że niemieckie przepisy są złamaniem zasady unijnego wolnego rynku, zasady swobodnego przepływu towarów i usług. "Jedynym efektem starań polskiego rządu w sprawie naszych przewoźników było to, że niemiecki rząd zawiesił stosowanie niemieckich przepisów w odniesieniu do tranzytu do czasu decyzji Komisji Europejskiej. Jednak tranzyt to jedynie 20 procent ogółu przewozów między nami a Niemcami. W związku z tym, że do tej pory nie udało się nic zrobić przewoźnicy podjęli kolejne działania takie jak dzisiejsza akcja protestacyjna. Chodzi o to, żeby zwrócić uwagę mediów, społeczeństwa na to, co się dzieje z polskimi przewoźnikami. Chcemy, by rząd zaktywizował się w takim stopniu, aby uchronił tak dużą polską branżę przed bankructwem" - powiedziała Wrona.

Jak dodała, wspólne działania w tej sprawie podejmują również przedstawiciele przewoźników z "nowych" krajów unijnych. 25 marca organizują pikietę w Brukseli, na placu Luksemburskim przed Parlamentem Europejskim. Swój udział dotychczas potwierdzili przedstawiciele przewoźników z Węgier, Rumunii i Czech, Słowacji i oczywiście z Polski.

W Rzeszowie o godz. 10, 12 pojazdów, 10 samochodów ciężarowych i dwa autobusy, na liczącym ok. dwa kilometry odcinku drogi przemieszczało się pomiędzy dwoma rondami na drodze krajowej nr 97. "Nie ma utrudnień w ruchu. Pojazdy zajmują prawy pas drogi. Poruszają się zgodnie z przepisami" - powiedział oficer prasowy rzeszowskiej policji Adam Szeląg.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.