Przedsiębiorcze matki protestują przeciwko zmianom w zasiłkach macierzyńskich

Przedstawicielki ruchu "Matki na Działalności Gospodarczej", które chcą zmian w ustawie dot. zasiłków macierzyńskich, protestowały dzisiaj (2 września) przed kancelarią premiera. Co uzyskały?
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Przedsiębiorcze matki protestują przeciwko zmianom w zasiłkach macierzyńskich

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

2 wrz 2015 19:50


W lipcu prezydent Bronisław Komorowski podpisał nowelizację ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa. Wprowadziła ona zmiany w sposobie obliczania podstawy wymiaru zasiłku w przypadku krótszego niż 12 miesięcy podlegania ubezpieczeniu chorobowemu osób prowadzących działalność gospodarczą oraz innych osób, dla których podstawę wymiaru składek stanowi kwota zadeklarowana.

Protest przedsiębiorczych matek

Przeciwko tym zapisom zaprotestowały przedstawicielki ruchu "Matki na DG". Przekonywały, że wiele z nich - będących już w ciąży - zostało postawionych przed niespodziewaną, niekorzystną sytuacją, na którą nie miały szansy w jakikolwiek sposób się przygotować. Domagały się albo wydłużenia vacatio legis ustawy o 12 miesięcy lub wykreślenia z niej art. 22 ust. 3, by prawo nie działało wstecz.

W środę (2 września) przed kancelarią premiera przedsiębiorcze matki zorganizowały protest. Informowały o swojej sytuacji media, trzymały transparenty, m.in. z hasłami: "Nie dla finansowania rządowych obietnic przedwyborczych naszymi zasiłkami macierzyńskimi", "Nie dla prawa wstecz". Protestującym towarzyszyli partnerzy, dzieci w wózkach.

Przedstawicielki ruchu "Matki na DG" spotkały się z ministrem pracy i polityki społecznej Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem i wiceprzewodniczącą klubu PO Izabelą Katarzyną Mrzygłocką. Z rozmów wyszły zadowolone.

"Na 100 proc. a może na 99 proc., art. 22 zostanie z tej ustawy wykreślony. To znaczy, że jeżeli ktoś jest ubezpieczony po staremu, to nie zostanie mu wypłacone po nowemu" - mówiła Małgorzata Borowska z ruchu "Matki na DG".

12-miesięczne vacatio legis

Jak dodała, udało się przekonać ministra pracy i posłankę Mrzygłocką do tej zmiany, bo propozycja 12-miesięcznego vacatio legis była dla rządu zbyt kosztowna i mogła nie znaleźć w parlamencie poparcia. "Chcemy doprowadzić do tego, że dziewczyny, które dziś są w ciąży, ubezpieczają się na starych zasadach i są na zasiłku chorobowym - więc nie mogą wpłynąć na wysokość swojego zasiłku - otrzymają zasiłek w takiej wysokości, w jakiej się ubezpieczały" - podkreśliła.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

BERTOLINDA 2015-09-03 09:26:56

PRAWO NIE POWINNO DZIAŁAĆ WSTECZ PANIE KAMYSZ !!!!To co się dzieje w tym kraju przekracza moja wyobraźnię!!! Jak można tworzyć taka ustawę w SEjmie, Senacie i potem Prezydent podpisuje taki bubel prawny aż głowa boli!!! Tyle zamieszania teraz musi być żeby uświadomić im wszystkim nad czym głosowali. Nie pochylili nawet głowy nad tym nad czym głosowali. Przeszło to bo tak chciał jeden, czy drugi a reszta za nim wciskała guziki!!! TAKIE RZECZY TYLKO W PL !!! Polityka prorodzinna prawie równa z dnem !!! Czas chyba myśleć o przeniesieniu sie do innego kraju, gdzie nie piętnuje się PRZEDSIĘBIORCZOŚCI !!!!

REKLAMA