Przedsiębiorcy mogą nie udźwignąć minimalnej stawki godzinowej od umów zleceń

• Wprowadzenie minimalnej stawki godzinowej od umów-zleceń na poziomie 12 złotych brutto to rozwiązanie korzystne dla gospodarki - uważa profesor Ryszard Bugaj.
• Nowelizacja ustawy o pensji minimalnej ma wejść w życie już w lipcu 2016 roku.
• Projekt ustawy uchyla także przepis, w którym wynagrodzenie pracownika w pierwszym roku jego pracy nie może być niższe niż 80 proc. minimalnego wynagrodzenia.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Przedsiębiorcy mogą nie udźwignąć minimalnej stawki godzinowej od umów zleceń

PODZIEL SIĘ


Autor: Newseria

25 sty 2016 8:11


Ministerstwo Pracy szacuje, że w wyniku zmian już w 2017 roku łączne dochody gospodarstw domowych w Polsce zwiększą się o ponad 280 mln złotych. Ta kwota – zdaniem prof. Bugaja – będzie miała pozytywny wpływ na koniunkturę gospodarczą w kraju. Na nowej ustawie zyska także budżet państwa.

– Uważam, że przyjęcie minimalnej stawki jako urzędowej to dobry pomysł. Co nie znaczy, że nie będzie żadnych perturbacji. Z całą pewnością będą tacy przedsiębiorcy, którzy będą mieli kłopot. Ci, którzy mają niską dochodowość, rzeczywiście mogą nie dać rady – mówi agencji informacyjnej Newseria Inwestor ekonomista, profesor Ryszard Bugaj.

Zmiany w ustawie o pensji minimalnej miałyby wejść w życie już 1 lipca 2016 roku. Resort pracy dodaje, że zmiany nie obejmą natomiast umów o pracę. W tym przypadku obowiązywać będzie minimalne wynagrodzenie wynoszące 1850 zł brutto miesięcznie.

– Trzeba zdać sobie także sprawę z tego, że dzisiaj w polskiej gospodarce rozmiary produkcji oraz popyt wyznaczone są przez bardzo niskie płace, które kształtują się pod wpływem sytuacji na rynku pracy – wyjaśnia Bugaj.

Profesor Ryszard Bugaj Profesor Ryszard Bugaj

Rząd tłumaczy, że celem zmian jest przede wszystkim ochrona rynku pracy. W zamyśle jest także wyeliminowanie sytuacji, w których osoby zatrudnione w ramach umowy-zlecenie otrzymują przeciętne wynagrodzenie np. na poziomie 5 złotych za godzinę pracy.

– Jeżeli ze strony wynagrodzeń pojawi się bodziec popytowy, to ludzie o niskich dochodach wszystko, co dostaną, wydadzą na ogół na polskie produkty. Dzięki temu przedsiębiorcy jako cała zbiorowość mają nadzieję odczuć ożywienie popytu, a dla nich to jest bardzo ważne – tłumaczy ekonomista.

Projekt ustawy uchyla także przepis, w którym wynagrodzenie pracownika w pierwszym roku jego pracy nie może być niższe niż 80 proc. minimalnego wynagrodzenia. Od 1 stycznia 2017 roku osoby wchodzące na rynek pracy będą miały te same prawa, co osoby z dłuższym stażem pracy.

Dodatkowo projekt zmian nadaje większe uprawnienia Państwowej Inspekcji Pracy. W przypadku stwierdzenia naruszeń przepisów przedsiębiorca będzie zagrożony karą grzywny do wysokości nawet 30 tys. złotych.

– Uważam, że ta regulacja jest dobra. Nie ma w ogóle w gospodarce takich regulacji, które są po prostu dobre albo całkowicie złe. Tu może łatwiej coś takiego wymyślić. Ale jak się zrobi bilans, to chyba to jest dobry pomysł – podsumowuje profesor Instytutu Nauk Ekonomicznych PAN.

Prof. Ryszard Bugaj podkreśla, że konsekwencją wprowadzenia minimalnej stawki godzinowej od umów zlecenie będą także wyższe wpływy do budżetu państwa. Według szacunków ministerstwa dodatkowe wpływy z tego tytułu już w pierwszym pełnym roku funkcjonowania wyniosą 205 mln złotych. Łącznie do 2025 roku mowa jest o przychodach rzędu 2,05 mld złotych.

Podobał się artykuł? Podziel się!

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Grażyna 2016-01-25 15:19:41

....więc nie widzę powodu, ażeby pracownicy pozostawali w kraju. Powinni im szybciej, tym lepiej masowo wyjeżdżać do pracy za granicę i tam pozostać na stałe i tam pracować na podwyższenie PKB zamiast w Polsce. To samo pielęgniarki. Skoro państwa polskiego nie stać na zapewnienie godnych płac pielęgniarkom i utrzymanie ich w Polsce, to niech pielęgniarki również wyjeżdżają, nie siedziałabym nawet za 3000 netto, bo to nie płaca. Chcąc zapewnić wystarczającą ilość fachowego personelu, musi się im zapewnić odpowiednią płacę, a taką jest co najmniej 4000 netto, żeby mieć w miarę godne życie, o ile za jakiś czas da się jeszcze utrzymać.

REKLAMA